Czy bierzesz odpowiednie dawki witaminy K2MK7?

Osteoporoza kości

Kiedy mówimy o witaminie K, to rzadko kiedy mamy pojęcie o jej występowaniu pod dwoma postaciami:

  • K-1,
  • K-2.

Bardzo ważne jest rozróżnienie ich, ponieważ są to dwie różne witaminy.

Witamina K-2 jest niezbędna w transporcie witaminy D do naszych kości.

Dzieli się na krótkołańcuchowe MK-4 i długołańcuchowe MK-7. I to MK-7 jest dla nas najważniejsza.

W naturalny sposób przyswajamy ją tylko w około 10% zalecanej dawki.

Norma wynosi: 100 – 200 mikrogramów.

To właśnie brak witaminy K2MK-7 prowadzi do osteoporozy, chorób serca oraz różnego rodzaju nowotworów.

To bardzo ważne uzmysłowić sobie, jak ogromny wpływ na  nasze zdrowie, na zdrowie naszych dzieci i rodziny ma właśnie witamina K2MK7.

Kanadyjska doktor Kate Rheaume – Bleue N.D w swojej książce pod tytułem:” Paradoks witaminy K-2 i wapnia” opisuje dokładnie mechanizm jej działania.

Książki i czasopisma medyczne rzadko kiedy piszą o K2MK7, a przeprowadzane badania są niepełne lub nie przeprowadza się ich wcale.

Dlatego warto przeczytać tę książkę.

Zasada jest prosta:

na każde 1000 IU witaminy D powinno przypadać około 100 mikrogramów witaminy K2MK7.

Najlepiej, gdy pochodzi z naturalnych, fermentowanych warzyw.

 

Marta Brzoza Marta Brzoza

Form by (e)NeTes



Foto: „A computer generated image from a medica” (CC BY-NC-ND 2.0) by Engineering at Cambridge

One Response to “Czy bierzesz odpowiednie dawki witaminy K2MK7?”

  • Marlena

    Witamina K2+D3 od Xenico Pharma ma 100 mcg i jest w bardzo korzystnej cenie, podobno najlepsza jeżeli chodzi o jakość do ceny i bez konserwantów …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Ann Wigmore: Żywność, którą zjadamy może być albo najlepszym i najbardziej efektywnym lekarstwem albo najwolniej działającą trucizną”.
  • Biznes na chorobach będzie trwał tak długo, jak będziesz a n a l f a b e t ą w zakresie własnego zdrowia.

  • David Suzuki: "Politycy, czy naukowcy, którzy mówią, że produkty GMO są bezpieczne, są albo bardzo głupi, albo kłamcami".