Chelatacja – terapia ,,szaleńców’’

junk food

W Europie znana jest jako terapia ,,szaleńców’’, w USA , coraz więcej Amerykanów korzysta z niej. Początki stosowania terapii sięgają 20 wieku, kiedy w 1915 roku doktor Norman Clarke leczył ludzi zatrutych ołowiem (ołowica) przy użyciu chelatacji. Po pewnym czasie chorzy nie mieli dusznicy bolesnej.

Czym jest chelatacja?

Wiele metali ciężkich zalega w naszym organizmie zakłócając jego prawidłowe funkcjonowanie. W następstwie tego dochodzi do powstania chorób. W takim przypadku musimy niezwłocznie usunąć metale ciężkie z organizmu.

Do tego celu wykorzystuje się substancje nazywane chelatorami.

Gdzie przydatna jest chelatacja?

Na pewno po zatruciach, np. w wyniku awarii przemysłowej.

Wtedy jest to jedyny sposób eliminacji substancji toksycznych z organizmu. Jest to zarazem jedyna szansa na przeżycie bez konsekwencji czy następstw.

Jak to jest z tymi metalami ciężkimi?

Metale ciężkie normalnie występujące  w środowisku, jednorazowo nie przedostają się do organizmu w dużej  ilości. Dostają się tam stopniowo, w małych ilościach.

Każdy organizm ludzki posiada swój własny wewnętrzny system chelatacji.

Produkuje on glutation, cząsteczkę antyoksydacyjną, która przechwytuje metale, zanim trafią do wątroby czy nerek.

Jednak przy zanieczyszczeniu środowiska, toksycznych produktach, niskiej jakości produktach spożywczych nasz wewnętrzny system ulega przeciążeniu.

To właśnie min. dlatego, aby ratować życie w bardzo poważnych zatruciach, opracowano chelatory w formie leku.

Co to są chelatory?

Są to związki chemiczne o budowie bardzo podobnej do budowy glutationu. Wychwytują metale ciężkie w celu ich usunięcia.

Skuteczne chelatory to:

  •  EDTA,
  •  DMPS,
  •  DMSA,
  •  BAL.

Podaje się je w zastrzykach. Wyjątek DMSA – doustnie (autyzm). W niektórych krajach są wręcz zabronione.

W USA tzw. niekonwencjonalni lekarze, tą metodą leczą choroby przewlekłe.

W Polsce mimo wielu toksyn w produktach i powietrzu, nie przeprowadza się badań na temat korzyści płynących z tej terapii.

W 2000 roku przeprowadzono takie badania w USA.

Poświecono na nie 30 mld dolarów, a badanie oznaczono kodem ,,TACT’’.

Na 1700 osobach do 50 roku życia, które przeszły zawał serca przetestowano tę metodę. Wzięto pod uwagę następujące założenie: jeżeli jest ona korzystna, to tym bardziej zadziała na osobach chorych, osobach, które mają najwięcej metali w organizmie.

Naukowcy w tym badaniu stwierdzili, że chelatacja nie chroni przed chorobami układu krążenia.

Jakie zagrożenia niesie ze sobą chelatacja?

Substancje chelatujące dobrze neutralizują metale ciężkie, jednak przyłączają również niezbędne w organizmie substancje mineralne i je usuwają.

Dlatego ważne jest, aby podawać witaminy i minerały osobom poddanym terapii chelatacji. Mogą pojawić się poważne niedobory substancji odżywczych w tym procesie, więc niezbędne jest przyjmowanie witamin i minerałów.

Dodatkowo wychwytywane metale usuwane są przez nerki. Jest to kolejne zagrożenie dla osób z niewydolnością nerek, które mogą mieć trudności w ich filtracji, wtedy metale będą się gromadzić w nerkach i mogą je uszkodzić.

Wszystkie metale ciężkie są wysoce szkodliwe dla układu nerwowego.

Dlatego chelatację powinno się stosować przy chorobach nerwowych i neurodegeneracyjnych min. autyzm. Najpopularniejszą przyczyną autyzmu jest zatrucie układu nerwowego rtęcią.

Głównym ich źródłem są szczepionki, gdzie rtęć używana jest jako substancja pomocnicza.

Dodatkowo udowodniono, że źródłem metali ciężkich u noworodka może być łożysko, a dokładnie krew matki zanieczyszczona metalami ciężkimi.

Chodzi tu o zawartość metali ciężkich takich jak: ołów, antymon (metal wytwarzany w przemyśle razem z ołowiem), rtęć, cynę, glin.

Kiedy terapia jest skuteczna dla mózgu?

Metoda ta działa, ale musi być przeprowadzona pod ścisłą kontrolą lekarską.

Obserwujemy coraz większe zanieczyszczenie środowiska, więc i zapotrzebowanie na tę metodę będzie się zwiększać

Korzyści z chelatacji?

Chelatacja może przynieść korzyści w takich chorobach jak:

  •  autyzm,
  •  zaburzenia uwagi z nadpobudliwością i bez,
  •  w neuropatiach o nieznanej przyczynie,
  •  w zaburzeniach pamięci,
  •  w drętwieniu, mrowieniu kończyn,
  •  w zespole chronicznego zmęczenia lub fibromialgię,
  •  w astmie opornej na klasyczne leczenie,
  •  w leczeniu niektórych nowotworów.
Jak przeprowadza się chelatację?

Zaznaczam, że w większości krajów nie jest możliwa do wykonania.

Oficjalna medycyna odwraca się od tej metody.

Jest bardzo trudno znaleźć lekarza, ośrodek stosujący tę metodę, ze względu choćby na ryzyko jakie ze sobą niesie.

Chelatacja jest zwykle bezpieczna, kiedy przeprowadzona jest prawidłowo. Jednak jej niekontrolowane zastosowanie może zabić. W USA 10 osób zmarło w wyniku tej metody.

Przypominam, że chelatacja musi być przeprowadzona tylko pod kontrolą lekarza, w specjalnym ośrodku. Metodę tę powinny poprzedzać regularne badania krwi i towarzyszyć jej musi suplementacja preparatami multiwitaminowymi i mikroelementami.

Przeciwwskazania do jej wykonania:

  •  choroba niewydolności nerek, nerki muszą być zdrowe inaczej metale kumulują się w nich i je uszkadzają,
  •  niewydolność wątroby – z tego samego powodu,
  •  nadciśnienie tętnicze,
  •  anemia,
  •  ciąża.

W internecie pojawiło się wiele artykułów na ten temat, jak również wielu naturopatów oferujących terapie chelatacji naturalnymi substancjami.

Wśród naturalnych substancji chelatujących jest:

  •  chlorella (alga),
  •  czosnek,
  •  kolendra,
  •  N- acetylocysteina (pochodna białka),
  •  glutation (antyoksydant wytwarzany przez nasz organizm),
  •  kwas alfa-liponowy (jak glutation),
  •  selen (pierwiastek śladowy).

Algi dzięki zawartości chlorofilu przechwytują metale ciężkie w przewodzie pokarmowym. Jednak chlorofil nie trafia do krwi więc w przypadku zatrucia nie jest skuteczny.

Czosnek, tamaryna, cysteina, chronią tylko przed niektórymi metalami ciężkimi, lecz są za słabe do leczenia zatruć.

Są to substancje dobre z punktu widzenia profilaktyki ale nie wchłoną dużej ilości metali, więc słabo skuteczne w leczeniu zatruć.

Temat terapii chelatacji jest nadal ciągle nieodkryty, ma swoich zwolenników jak i przeciwników, czyż jednak nie należy o niej wiedzieć na wypadek zagrożenia?

Źródło: Julien Venesson, ,,Naturalnie zdrowym być ‘’.

Marta Brzoza Marta Brzoza

Form by (e)NeTes



Photo credit: Why Not Linh Vu via Foter.com / CC BY-SA

Zobacz jeszcze to:

4 Responses to “Chelatacja – terapia ,,szaleńców’’”

  • Mija

    Mój wuj został skierowany na operację bypassow. Pojechał do lekarza na chelatacje. Przyjął ponad 60 kroplowek. Operacja juz nie jest potrzebna. Bardzo dobrze się czuje.

  • kk

    Aby skutecznie wyeliminować rtęć i arszenik trzeba się chelatować ALA wg protokołu Cutlera. Małe dawki przyjmować co 3h przez 72h (również w nocy). ALA nie można przyjmować gdy ma się jeszcze plomby amalgamatowe, dopiero 3 miesiące po usunięciu. Jetem po 15 rundach i odczuwam sporą poprawę w samopoczuciu, natomiast wiele symptomów jeszcze nie ustąpiło więc wnioskuję że czeka mnie jeszcze około rok chelatacji żeby powrócić do całkowitego zdrowia

  • Ewelina

    Ja stosuje ALA, tak jak pan wyżej, KK, pisze.
    Choruje na RZS 6 lat.
    Od pol roku, zaraz po drugiej dawce – wszystko ustąpiło. Ale zaznaczam, że od roku zrezygnowałam z MTX mimo silnych bólów. Juz miałam do niego wracać, stwierdziłam ze sprobuje ALA, chociaz zażywanie tego co 2h to szaleństwo.
    I stał się cud.
    A jednak w tym szaleństwie, jest metoda.

  • Ewelina

    Ewelina w jakich dawkach przyjmujesz ala ,moj tata choruje na rzs tez bierze juz 7 lat MTX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • Ann Wigmore: Żywność, którą zjadamy może być albo najlepszym i najbardziej efektywnym lekarstwem albo najwolniej działającą trucizną”.
  • Biznes na chorobach będzie trwał tak długo, jak będziesz a n a l f a b e t ą w zakresie własnego zdrowia.

  • David Suzuki: "Politycy, czy naukowcy, którzy mówią, że produkty GMO są bezpieczne, są albo bardzo głupi, albo kłamcami". 
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
RSS
Facebook
Twitter