Ukryte Terapie – Witamina C, nieznane medycynie oblicze

judeo

Powszechnie wiadomo, że w przypadku przeziębienia lekarz na ogół ordynuje nam jakąś dawkę witaminy C plus… antybiotyk.

Pojawia się pytanie czy antybiotyk jest konieczny?

Wiadomo, że obecnie stosowane środki farmakologiczne takie jak antybiotyki, nie pozostają bez „echa” w naszym organizmie. Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą ulotkę dołączoną do antybiotyku. Opis skutków ubocznych najczęściej jest dłuższy niż opis skutków pozytywnych, jakie ma wywołać. Długotrwałe stosowanie antybiotyków niesie za sobą naprawdę poważne skutki negatywne.

Czy witamina C może wyleczyć przeziębienie?

Wiemy, że stosowanie witaminy C traktowane jest jako „wspomaganie” leczenia antybiotykiem. Często lekarz przepisuje spore dawki witaminy C nawet dochodzące do 4 000 mg dziennie! W aptekach i supermarketach jest witamina C w rozpuszczalnych w wodzie tabletkach o zwartości 1 000 mg witaminy C w jednej. Niektórzy z lekarzy znacznie odważniej podchodzą do sprawy i zalecają np. 1 000 mg co godzinę, przez 6 godzin!

To jest 6 gramów witaminy C!

Czy taka dawka nie zaszkodzi?

A co z nerkami? 

Czy nadmiar witaminy C szkodzi?

Aby odpowiedzieć na to pytanie zobacz, jak organizm reaguje na witaminę C.

Został w tak inteligentny sposób zbudowany, że sam usuwa nadmiar witaminy C.

Dzieje się w to w sposób dwufazowy:

  • Pierwsza Faza – występuje wtedy, kiedy koncentracja witaminy C we krwi jest niska, tj poniżej 70 μM/l. Wtedy w nerkach zachodzi reabsorbcja witaminy C z moczu, czyli witamina C wraca z powrotem do organizmu.
  • Druga Faza – ma miejsce wtedy, kiedy koncentracja witaminy C we krwi jest wysoka. Wtedy nerki pozwalają na „przelew” jej nadmiaru do moczu i usunięcie z organizmu.

Mniej więcej połowa ilości witaminy C obecnej w organizmie jest zawarta w specjalnych tkankach (nerki, mózg, neutrofile.. )

W przypadku jej braku, organizm za wszelką cenę stara się utrzymać jej wysoki poziom tam, gdzie najbardziej tego potrzebuje. Oznacza to, że w celu utrzymania odpowiedniego i ciągłego poziomu w neutrofilach nastąpi zmniejszanie jej ilości w innych tkankach, gdzie może dochodzić do poważnego niedoboru.

Jak dużo witaminy C powinniśmy zażywać?

Dokładne dawki witaminy C przy uwzględnieniu chorób opisuje autor książki w udostępnionym rozdziale.

Chciałabym przytoczyć ciekawy fragment, który opisuje, jak Jerzy Zięba leczy się witaminą C.

„Jeśli zajdzie taka potrzeba, zastosuję się do metody dr Cathcarta, bo w ciągu ostatnich 10 lat taką potrzebę miałem i w obu przypadkach „leczenie” trwało mniej niż 24 godziny.

Pierwszy raz zastosowałem tę metodę, kiedy dostałem silnej infekcji dróg oddechowych, z wysoką temperaturą, silnym bólem mięśni i uporczywym kaszlem. Od godziny 17.00 do 00.30 spożyłem około 30 gram witaminy C, bez sensacji ze strony układu pokarmowego. Następnego dnia biorąc prysznic, przypomniałem sobie, że przecież byłem chory. Już nie byłem, czułem się tak dobrze, że o tym zapomniałem.

Na dzień przed wyjazdem za granicę (długi majowy weekend) dostałem silnego bólu zęba włącznie z opuchnięciem dziąseł. Zrobiłem tak samo, jak powyżej. Na drugi dzień obudziłem się już bez bólu i obrzęku.

Wystarczy infekcja zęba, użądlenie pszczoły, czy jakikolwiek inny stan zapalny i sytuacja zmienia się gwałtownie i … diametralnie! Poziom witaminy C potrafi spaść do niemierzalnych poziomów.

Chorzy na AIDS tolerują nawet 100 000 mg (100g) witaminy C dziennie. 

Posłuchaj co mówi dr Cathcart :
„…Na podstawie mojego ponad 14 letniego doświadczenia z ponad 11 000 pacjentów mogę powiedzieć, że moje obserwacje wskazują na to, że […] osoba, która toleruje podanie doustne 10 do 15 g witaminy C w ciągu 24 godzin, kiedy jest zdrowa, może tolerować 30 do 60g jeśli cierpi na zwykłe przeziębienie, 100g przy ciężkim przeziębieniu, 150g przy grypie i 200g w przypadku mononukleozy lub np. wirusowego zapalenia płuc. Symptomy kliniczne w tych i innych przypadkach są znacznie złagodzone tylko wtedy, kiedy zastosowane są „podprogowe” dawki witaminy C (tzn. ilość, która prawie, ale nie całkiem, spowoduje biegunkę)…”

I najważniejsze: nie ma nigdzie opisanego chociażby jednego przypadku śmierci spowodowanej przedawkowaniem witaminy C.

Stosowanie dużych dawek witaminy C jest znacznie mniej niebezpieczne niż stosowanie jakichkolwiek innych leków.
Na ogół, witamina C jest dobrze tolerowana przez ok. 80% ludzi. W rzadkich przypadkach, kiedy dana osoba tolerować jej w żaden sposób nie może, nie należy rezygnować z jej użycia.
Najczęstszym powodem braku tolerancji jest podrażnienie żołądka, które nie występuje, jeśli witaminę C poda się w formie zbuforowanej wapniem lub sodem. W takim przypadku, witamina C nie występuje w postaci kwasu askorbinowego, ale w postaci askorbinianu sodu lub wapnia.

Czy witamina C leczy raka?

W jednym ze szkoleń Jerzy Zięba wysunął ciekawy wniosek. Lekarze, którzy leczą raka odeszli od amigdaliny (witamina B-17), ponieważ skuteczniejsza jest witamina C. Oprócz tego mają spokój z rządem, który nie przeszkadza w leczeniu witaminą C. Z leczeniem amigdaliną jest dużo gorzej. Można stracić prawo do wykonywania zawodu. Jednak pokonanie raka witaminą C nie jest proste. Należy zrobić szereg badań i znaleźć lekarzy, którzy mają w tym temacie doświadczenie.

Dlaczego witamina C jest w stanie wyleczyć choroby nowotworowe?

Komórki nowotworowe używają glukozy jako głównego źródła energii. Ponieważ witamina C jest strukturalnie bardzo podobna do glukozy, której komórka nowotworowa potrzebuje bardzo dużo (5 do 7 razy więcej niż komórka zdrowa, a niektórzy naukowcy twierdzą, że nawet 15 razy.), a do transportu glukozy i witaminy C używane są te same transportery (GLUT) to oczywistym jest, że komórka nowotworowa jest w stanie wchłonąć znacznie większą ilość witaminy C niż komórka zdrowa.

Witamina C działa jako przeciwutleniacz, ale przy wysokich stężeniach ma też własności cytotoksyczne, ponieważ wykazuje też własności utleniające, pro oksydacyjne, powoduje powstanie wody utlenionej wewnątrz komórki nowotworowej.

Pobierz bezpłatny e-Book „Witamina C, nieznane medycynie oblicze”

Zapraszam wszystkich, którzy mają konto na SzokWiedza.pl do pobrania bezpłatnego rozdziału książki „Ukryte terapie”.

Jeżeli nie masz konta, nie ma problemu, możesz założyć bezpłatnie. Kliknij w poniższą reklamę z książką i przejdź do pobieranie ebooka.

i jeszcze ostrzeżenie…

W Polsce jest coraz więcej osób, które chcą leczyć raka witaminą C.

Przeczytaj ostrzeżenie Jerzego Zięby: 

UWAGA!

Z przerażeniem dowiedziałem się ostatnio, że osobom z nowotworem podawana jest dożylnie witamina C w postaci kwasu askorbinowego w ilości powyżej 2 g.

Ostrzegam, że może grozić to śmiercią!

Osoby te starały ratować się same, bo lekarze odmówili im pomocy. W desperacji ludzie są w stanie robić desperackie rzeczy, a jeśli się nie wie, co się robi, to może zakończyć się to tragedią.

Określenie „wlew dożylny z witaminy C” ZAWSZE, w każdym z przypadków użytych w tej

książce odnosi się do:

ASKORBINIANU SODU,

a nie do kwasu askorbinowego.

1 g. askorbinianu sodu odpowiada 0,889 g kwasu askorbinowego.

.

Zapraszam do pobrania BEZPŁATNEGO rozdziału książki.

Kliknij poniższy obrazek i przejdź do strony na której zapiszesz się do Akademii Geopolityki.

W Akademii jest udostępniony rozdział książki.

ukryte terapie

źródło: UkryteTerapie.pl

.

. . Marta Brzoza Marta Brzoza

Formularz z NeTeS


92 Responses to “Ukryte Terapie – Witamina C, nieznane medycynie oblicze”

  • darek2015

    świetny wpis ! świetna książka :)

    w linku tabelka dozowania dr Cathcarta:

    https://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-3-protokol-doustnego-stosowania-witaminy-c-dr-robert-cathart-iii/

    podaję tanie ”domowe” sposoby przygotowania askorbinianów do przyjmowania doustnego,
    wg mnie najlepszy zrównoważony – ma w składzie b. wazny potas.
    Askorbinian potasu = Faktor K plus ( Włoch dr Pantellini) stosowany jest w terapii dr Gersona – w aptece był do kupienia, ostatnio niedostępny..

    ”Być może dla niektórych wygodniejszą formą będzie przechowywanie zmieszanych składników w słoiku i dawkowanie np. łyżeczką, na bieżąco, niż mieszanie roztworów. Więc powtórzę poprawne proporcje dla zbuforowanej i zrównoważonej witaminy C:

    Buforowana sodem:
    100 g witaminy C + 48 g sody (wodorowęglanu sodu).

    Buforowana zrównoważona:
    100 g witaminy C + 32 g sody (wodorowęglanu sodu) + 15 g węglanu potasu (lub 22 g wodorowęglanu potasu).

    Dla askorbinianu potasu:
    100 g witaminy C + 42 g węglanu potasu (lub 62 g wodorowęglanu potasu)

    wszystkie skladniki dostępne w hurt. chemicznych – polecam kupno substancji o czystości czda lub farmaceutycznej.

    Dużo lepszą przyswajalność ma wit C liposomalna, którą również można zrobić w domu:

    https://www.akademiawitalnosci.pl/liposomalna-witamina-c-jak-zrobic-w-domu-i-do-czego-sluzy/

    Wszystkie apteczne witaminy i suplementy zawieraja szkodliwe dodatki m. inn. w postaci stearynianu Mg.

  • Arni

    Jerzy Zięba, Jerzy Maslanky, dr Jadwiga Kempisty czy dr Jan Pokrywka, to ludzie wybitni w swoim fachu, zadający jednocześnie cios w oficjalną inwazyjną, drogą i mało skuteczną medycynę.
    Oby tylko ludzie się obudzili i zaczęli im wierzyć.
    A witamina C to panaceum praktycznie na wszystkie choroby.

  • darek2015

    podobno kamienie w nerkach generuje ..
    to już bym musiał nerki osobno samochodem wozić.
    to jest ta siła me-n-diów..
    ostatnio w tv śniadaniowej jakas ”mundra” pani docent ostrzegała przed witaminą D dla dzieci .. :)

  • nadia

    Takich artykulow prosze wiecej :)

  • Seweryn

    Ukryte Terapie to kopalniawiedzy bez biznesu.
    Wiedza nie pozwoli oszukiwać Ciebie

  • Marta

    Mam pytanie?

    Czy czytałeś książkę, albo rozdział książki?

    Mam wrażenie że nie, a jest cały podrozdział na ten temat.

  • Arni

    Wczoraj, w czasie spotkania w Rzeszowie, Jerzy Zięba zadeklarował, że zamierza powołać instytut, który będzie wprowadzał wszystkie jego metody w życie.
    Miejmy nadzieję, że dzięki pomocy ludzi dobrej woli zamierzenie to, się powiedzie.

  • darek2015

    Witaminę C z wielu względów zacząłem aplikować sobie dużo wczesniej niż książka p. Jerzego ukazała się na rynku – jest (ksiażka) świetnym kompendium dla czytelników wchodzących w temat..
    Czekam na 2-gą część, która podobno niedługo ma się ukazać.

  • marcjan

    Jestem właśnie przeziębiony. Mam nadzieję, że jak trochę większą dawkę wit. C zażyje to mi przejdzie przeziębienie szybciej.

  • darek2015

    jak masz sproszkowaną C 1/4-1/2 łyżeczki co godzinę w świeżo wyciśniętym soku lub czystku lub zielonej herbacie (flawonoidy) – jak zacznie bulgotać w brzuchu przerwa,
    Polecam do tego po 3-4 krople wody utlenionej 3% do uszu co 3 godziny
    a 1% można psikać do nosa tez co jakiś czas – sprawdzone- niezwykle skuteczne :)
    jutro powinno być już ok.
    Jak za duże ”bulgoty” nalęży witamine zbuforować.

  • nadia

    Moja metoda z wit. C to: Sok z polowy cytryny wycisnac i dodac szczypte soli, wymieszac i wypic – sprawdzone na bole plecow przeziebieniowe czy zawiane, po ok. 4h wszystko przechodzi jak reka odjal :) Kuracje mozna powtorzyc, jesli istnieje taka potrzeba :0)

  • darek2015

    @nadia
    ten pomysł bardzo dobry – wypróbowałem.. :)
    ale to nie wita C tu ”działa” tylko cytryna jako taka i jej niezwykłe własciwości..
    W jednej cytrynce jest 50 mg witaminki..
    Jakość woskowanych cytryn budzi wątpliwości- w kraju tylko BIO – sieć na ”L”.

    Dr Stanislaw Rymsza – z przed 30 lat ale ciągle i cały czas aktualne:

    ”Tę wielką sprawę ogólnoludzką zapoczątkował drobny „prywatny” konflikt z medycyną, reprezentowaną przez kilku lekarzy pracujących w klinikach, którzy odmówili mi współpracy, „nie ufając nowinkom biologicznym”. Byłem więc zmuszony uciec się do testu publicznego.

    W styczniu i lutym 1954 r. w ramach akcji odczytowej TWP wygłosiłem cztery popularnonaukowe prelekcje otwarte o moich badaniach nad rakiem u zajęcy i królików oraz obserwacjach porównawczych chorych ludzi. Umówiłem się ze słuchaczami, aby donosili mi o każdym pozytywnym i negatywnym wyniku zastosowania przedstawionej im mojej metody sterowania samoleczeniem się organizmu w każdym przypadku (wykrytego przez specjalistyczną medycynę) raka u nich i ich bliskich. Odtąd w ciągu 25 lat otrzymałem 46 takich doniesień pozytywnych (guzki sutkowe — 32, nadżerki szyjki macicy — 8, guzy wątroby — 2, induratio penis — 2, nowotwór skóry — l, rak płuc — 1). Negatywnych zaś nie otrzymałem. A te contra factum non valet argumentum, więc nie czekając zaplanowanej początkowo setki (do bilansu procentowego), opisałem te godne uwagi owoce moich zignorowanych przez medyków „nowinek biologicznych” i rozesłałem komunikat do wszystkich uczonych parających się tą problematyką.

    (Artykuł opublikowany w tygodniku „Ład” 27 października 1985 r.)

    W związku z artykułem R. J. Baja pt. „Adwentyści wobec nowotworów” (Ład nr 33) poczuwam się do obowiązku moralnego i naukowego ukazania wyników moich badań biologicznych nad profilaktyką i autoterapią raka.

    Był to wynik moich żmudnych badań: odkrycie nowej prawdy o specyficznej roli kwasu L-askorbinowego (C6H8O6) w tworzeniu się i funkcjonowaniu fagocytów, zdolnych do pożerania komórek rakowych. Mikrobiologicznicznie, ponad wszelką wątpliwość stwierdziłem, że ten kwas (acidum L-ascorbinicum), zwany witaminą C, przekształca bierne leukocyty, zwłaszcza neutrofilne w aktywne fagocyty, które drapieżnie bronią organizm przed wszelką infekcją zewnętrzną i przed neocytozą wewnętrzną, zakłócającą Jego genetyczny porządek rozwojowy, stabilnie zaplanowany w DNA. Pełne zaopatrzenie krwi i limfy w molekuły witaminy C tak potężnie uzbraja tworzące się pod jej wpływem fagocyty i makrofagj, że absolutnie żadne obce mikroorganizmy nie są zdolne rozwijać się w jej środowisku osmotycznym. Tu fagocyty przy pomocy witaminy C rozpuszczają (rozmiękczają) ścianki niepotrzebnych komórek egzogennych (mikroby chorobotwórcze) i endogennych (tkanki martwicowe, neocyty i neoplazy rakowe), a następnie je pożerają, same przy tym ginąc i trupami swymi wypełniając gruczoły chłonne, skąd są systematycznie wydalane do moczu jako tzw. „ciała ropne”, znane powszechnie z elementarnych analiz lekarskich.

    W świetle tej prawdy o kwasie L-askorbinowym witamina C, może śmiało awansować do rangi wymarzonego przez ludzkość panaceum. Jeżeli wszyscy będą mieli zawsze swoją krew nasyconą witaminą C, to nie tylko rak, ale również inne dolegliwe cierpienia (grypa, katar, torbiel przyzębna, szkorbut etc.) zostaną wykreślone z rejestru chorób człowieka. Są tu jednak pewne bardzo istotne restrykcje, które przeoczają inni badacze (np. Pauling). Dlatego ich wyniki są połowiczne, a wnioski błędne. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, ze witamina C nie jest lekiem sensu stricte, lecz koniecznym składnikiem organizmu, jak woda (H2O) i sól (NaCl), których naturalne uzupełnienie należy do kulinarii — nie do terapii. Dopiero brak tych składników lub ich niedobór wywołuje stany chorobowe, wymagające ingerencji medycyny. Takim właśnie deficytowym składnikiem krwi człowieka jest dziś kwas L-askorbinowy (C6H8O6), którego ubytek powiększa się coraz bardziej w miarę postępu technizacji życia codziennego (wibracja, promieniowanie, hałas, ultradźwięki) i chemizacja pokarmów (konserwacja, dezynfekcja, dezynsekcja). Szczególnie szkodliwa tu jest pironizacja żywności, zapoczątkowana wkrótce po wynalazku ognia, a dziś doprowadzona do perfekcji. Surówki spożywa człowiek coraz rzadziej. A więc, w rezultacie deficytu witaminy C w jego krwi, rozwijają się tzw. „choroby cywilizacyjne”, pośród których rak zajmuje czołowe i najgroźniejsze miejsce pobudzając uczonych (Rosenthal, Galio) do snucia najbłędniejszych hipotez i teorii. Np. nie wiedzą oni, że modny dziś interferon jest bezwartościowym odpadkiem (askorbinofagocytozy) antagonistycznych wirusów, a więc „śmieciem” witaminy C.

    Rola witaminy C w organizmie Jest dwojaka. Primo: Jest ona konieczna jako czynnik (enyzm askorbinaza) metabolizmu, bez którego proces życia (przemiana materii) byłby niemożliwy. Secundo: służy fagocytom i makrofagom jako niezbędne narzędzia obrony organizmu przed egzo- i endoinfekcją. Stosownie do tej dwoistej funkcji witaminy C, jej zapas w organizmie dzieli się niejako na dwa magazyny. Pierwszy — bazowy, konstytutywny, stały, metaboliczny, nienaruszalny (na rzecz drugiego). Drugi — obronny, niestały, ilościowo zmienny, w zależności od dopływu z zewnątrz, z pokarmów, zużywalny po zaspokojeniu zapotrzebowań pierwszego (po jego nadmiarze ilościowym).

    Normalnie organizm sam wytwarza witaminę C dla obu tych „magazynów” w dostatecznej ilości. Niestety. cywilizacja techniczna permanentnie utrudnia to wytwarzanie oraz niszczy (denaturalizuje) potrzebne do tego surowce pokarmowe. Stąd wiele ludzi nie posiada dostatecznego stężenia witaminy C we krwi, wystarczającego na zaopatrzenie obu tych „magazynów” stale się opróżniających wskutek procesu życia i obrony fagocytarnej. Cywilizacja techniczna prowadzi do tego, te zapas witaminy C zabezpiecza już tylko zaspokojenie konstytutywnych potrzeb metabolizmu i to w coraz uboższym zakresie Na potrzeby obronne mamy jej coraz mniej. Wynaturzony przez technikę i starzejący się organizm wytwarza ją coraz skąpiej, a schemizowane pokarmy dostarczają coraz mniej surowca, przydatnego na to wytwarzanie. Oba te nieszczęścia idą w parze! Na ich tle powstają różne choroby zakaźne, które medycyna nauczyła, się zwalczać za pomocą osobnych szczepionek. Ale wobec neocytozy kancerogennej okazała się bezradna, wskutek niewiedzy o istotnej roli witaminy C w organizmie, gdzie ona stanowi uzbrojenie fagocytów, zabijających i pożerających wszelkie niepotrzebne komórki (neocyty, mikroby, nekroby).

    Odkrycia tych niepodważalnych prawd o witaminie C dokonałem na zasadzie: necessitas mater, studiorum. W roku 1952 lekarze stwierdzili, że mój najbliższy przyjaciel jest chory na „raka wątroby z przerzutem na płuca”. Zaproponowali jako jedyny ratunek chirurgiczne usunięcie guza oraz rentgeno- i chemioterapię z gwarancją życia przez 2 lata po operacji. Odrzuciłem tę „łaskę” medycyny i jako biolog na własną rękę podjąłem walkę ze śmiercią człowieka, poświęcając badaniom ponad 400 królików, co zawdzięczam pomocy prof. Jana Dembowskiego, który uwierzył w moją hipotezę intuicyjnie. Po wielu eksperymentach stwierdziłem, że 88 proc. rakowatych królików powróciło do zdrowia po wprowadzeniu dużych dawek witaminy C do ich pożywienia. Dalsze próby, już po wyeliminowaniu dostrzeżonych błędów transplantacyjnych, wykazały 100-procentowe wyzdrowienie zwierząt, dożywianych witaminą C. Podkreślam: dożywianych! — nie leczonych! Onkolodzy bowiem pouczyli mnie, że witamina C jest lekiem za mało toksycznym, więc nie zatruje raka(!)

    Równolegle z królikami i mój najbliższy przyjaciel został w ten sam sposób uratowany od niechybnej śmierci, prognozowanej przez medycynę. Już w styczniu 1954 r. był on prawie zdrowy: z płuc całkowicie zniknęły wszystkie 4 guzki wielkości fasoli, a na wątrobie guz (wielkości mandarynki) zmalał do rozmiarów orzecha laskowego. Po następnym roku rtg nie wykazał Już żadnych zmian. A niedoszły „umarlak” jest dziś uosobnieniem zdrowia i siły (mężczyzna ten liczy dziś lat 89. 180 cm. 89 kg). Przez ostatnie 25 lat, odkąd pozbył się swego raka. nie chorował ani razu, nawet na katar — wyraźnie odmłodniał. A to dzięki witaminie C, której dawkę obliczyłem mu na 9 g dziennie krystalicznego kwasu L-askorbinowego, rozpuszczonego w litrze wody z cukrem. Po wyzdrowieniu pacjenta redukowałem stopniowo tę dozę aż do 2 g. które utrzymałem, na stałe jako minimum profilaktyczne, wykluczające nawrót nowotworu — co również wybadałem na zwierzętach. A więc (uczciwie wyprodukowanych przez „Polfę”) 18 drażetek a 0,2 g witaminy C dziennie całkowicie zabezpiecza mu zdrowie przed nowotworami, ale również przed innymi chorobami i schorzeniami.

    Jako wskaźnik kontrolny nasycenia organizmu kwasem L-askorbinowym przyjąłem Jego śladową obecność w urynie. Kto w moczu ma kwas askorbinowy, temu nie grozi rak ani inna choroba. Zrozumiała więc jest naiwność amerykańskich uczonych (np. Burzyńskiego), którzy z moczu wypreparowują ten nadwyżkowy odpadek witaminy C jako specyficzny „antyneoplaston”. Przecież to substancja już mało aktywna biochemicznie, „zmęczona” pracowitą wędrówką po organizmie! Ale oni tego nie rozumieją i nie wiedzą, że to odpad witaminy C.

    Odkrywszy tak niezwykłe walory witaminy C, przeprowadziłem bardzo dokładne badania mikrobiologiczne i biochemiczne nad jej działaniem. Tu m. i n. okazało się, że jest ona bardzo wybredna i kapryśna pod względem „towarzyskim”. We krwi nie znosi ona obecności alkoholi, alkaloidów, glikoalkaloidów. sulfamidów etc. Pod ich wpływem struktura kwasu L-askorbinowego ulega przekształceniom izomerycznym i traci niektóre atomy, przemieniając się w kwas dihydroaskorbinowy (C6H6O6) albo w inne bezwartościowe „askorbiniaki” (kwasy: d-askorbinowy, L-izoaskorbinowy, d-izoaskorbinowy), których mieszaninę fabryczną sprzedają apteki pod nazwą „witamina C”, ale bez literki „L” przed nazwą łacińską: acidum ascorbinicum. To pociąga za sobą bezskuteczność terapeutyczną i profilaktyczną tej handlowej witaminy C. A w organizmie traci ona wszelką wartość ochronno-fizjologiczną, gdy spotyka tam różne „używki” przyjemnościowe, nie stanowiące pokarmu.

    Prawdziwa witamina C musi mieć literkę „L” przed swą nazwą: acidum L-ascorbinicum. To jest klucz do zagadki, na której załamują się badania i odkrycia wszystkich uczonych.

    (cytat z art. dr Rymsza)

    A zatem kto chce mieć w swoim organizmie prawidłową gospodarkę askorbinową, gwarantującą absolutne zdrowie pod każdym względem, ten musi zrezygnować z wielu rozkoszy „cywilizacyjnych”, jakimi codziennie zanieczyszcza swoją krew (alkohol, nikotyna, kofeina, solanina etc.). To jest warunek konieczny skuteczności działania witaminy C. którą należałoby ustawowo wprowadzić do wszystkich produktów spożywczych, poddając je askorbinizacji przemysłowej. Bo tylko w ten sposób wszyscy ludzie będą mieli krew nasyconą tą witaminą bez uciążliwej konieczności łykania drażetek. Opłaciłoby się to wielokrotnie bardziej niż budowanie kosztownych ośrodków onkologicznych — albowiem tańsze jest zapobieganie aniżeli leczenie.

    Aby uniknąć nieporozumień powtarzam, że tylko jeden kwas askorbinowy jest witaminą C, chociaż wszystkie one mają identyczny wzór ilościowy (C6H8O6), z wyjątkiem dihydroaskorbinowego (C6H6O6). Różnica polega na budowie molekuł (drobin) tych kwasów. Prawdziwa witamina C musi mieć literkę „L” przed swą nazwą: acidum L-ascorbinicum. To jest klucz do zagadki, na której załamują się badania i odkrycia wszystkich uczonych. A ich kosztowny interferon jest mało skuteczny, bo to odpad fagocytarny kwasu L-askorbinowego. powstający przy antagonizacji wirusów.

    Dr STANISŁAW RYMSZA ”

  • darek2015

    @justyna

    Ukryte Terapie – masz tutaj na stronie świetny darmowy pdf.. :)

    Dzieci mogą mieć nawet większe zapotrzebowanie na witę C.. trzeba często dawkować aż do nasycenia, sami jej nie wytwarzamy – musisz sprawdzić sama..
    oprócz tego w poniższym linku i całym blogu znajdziesz wszystkie odpowiedzi na pytania – czytaj wraz z komentarzami – obszerna lektura .. :

    https://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-3-protokol-doustnego-stosowania-witaminy-c-dr-robert-cathart-iii/

  • darek2015

    @Joanno oczywiście!
    przepraszam – ale Justyna do mnie dzwoniła.. :)

  • Grzegorz

    Spożywanie nadmiernej ilości witaminy C wiąże się z ryzykiem zakrzepów krwi, nadmiernym obciążaniem nerek i wątroby. Nic w nadmiarze nie jest zdrowe. Tylko zbilansowana dieta, bogata w minerały i naturalne witaminy, błonnik itp. jest najlepszym rozwiązaniem na zdrowie.

  • darek2015

    Jaka to jest nadmierna ilość wit. C ?
    Obecnie dr Cathcart zaleca 4 gramy dziennie.
    A cytowany wyzej dr Rymsza 2 gramy, ale to było 30 lat temu.
    Właśnie dlatego że jest problem z bogactwem minerałów i witamin.

  • Marta

    @Grzegorz

    Na pewno odpowiednia dieta jest kluczową sprawą, ale z tego względu, że w owocach czy warzywach jest dużo chemii, dlatego powinniśmy się suplementować.

    Przeczytaj udostępniony rozdział książki o wit C, Pana Zięby.
    Tam są podane źródła, badania lekarzy.

    Zażywanie dziennie kilka gramów nie powoduje żadnego ryzyka.
    Polecam wit C nie w postaci kwasu askorbinowego, a w proszku – askorbinian sodu.

    Wiele osób zażywa kwas askorbinowy w tabletkach – 4g dziennie i czują się znakomicie.

    Masz stare informacje na ten temat.

  • darek2015

    Grzegorz ma rację – ale w odniesieniu do witamin ”aptecznych” ze względu na skład np. :

    Skład:
    (1 tabletka): 100 mg kwasu askorbowego i 25 mg rutozydu oraz substancje pomocnicze: celulozę mikrokrystaliczną, poliwidon, skrobie kukurydzianą, stearynian magnezu, makrogol, hypromelozę, dwutlenek tytanu E171, tlenek żelaza żółty E 172, laktozę.

    pierwszy z brzegu z tv.. nazwy nie podam :)

  • Maciej

    A czy ktoś orientuje się jak lub czym wyleczyć pękające do krwi palce.Mecze się z tym od pięciu lat i nie ma lekarza który by mi pomógł na dłuższy czas się z tym uporać.Wszyscy dermatolodzy u jakich byłem zadają zawsze pierwsze pytanie „czym się pan zajmuje”jakby chcieli sprawdzić jak długo można ciagnąć za wizyty a ja juz nie pamietam jak zapina się guziki w koszuli bez bólu
    -pozdrawiam

  • Piotr

    Mialem tez klopot z pekającą do krwi skórą na palcach ,od kiedy uzywam do mycia wylacznie szarego mydla problem zniknol bez sladu -polecam i pozdrawiam.

  • Piotr

    Co do pekających palcy to pamietam,ze oprócz szarego mydla na początku uzywalem jeszcze masci propolisowej,rany na palcach zagoily sie w kilka dni.

  • darek2015

    @Macieju
    to może być objaw ostrej grzybicy..
    Można smarować kilka razy dziennie wacikiem nasączonym roztworem baraksu nasyconym 3% perhydrolem.
    Czy sprawdzałeś ph moczu ?

    Obejrzyj sobie ten film na spokojnie najpierw:

    https://www.youtube.com/watch?v=2VZ2wMCpHd8

    jak ważne jest pH i co może zwykła soda oczyszczona!

  • darek2015

    z filmu:
    ”- do szklanki z gorącą wodą dodaje łyżeczkę sody, czeka aż przestanie szumieć, a szumi ona przy temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza – jest to ”gaszenie” sody, wypija ją i po 10 min. badamy jego krew.. i w tej krwi..
    można się zakochać.. (;)) ”
    kąpiel oczyszczająca z toksyn i pleśni:
    7 łyżek stołowych (około 100 g) na 200 litrów wody .. i 1- 1.5 godziny moczenia ..
    Dr nie zaleca więcej bo wysusza skórę..
    ”..Plamy pigmentowe na skórze to skutek grzybów pleśniowych..”

    cytat z prof. A. Ogułowa:
    na Wschodzie mówią tak:

    1. normalny człowiek leczy się jedzeniem
    2. nie we wszystkim normalny leczy się u lekarzy i uzdrowicieli.
    3. bezrozumny leczy się u chirurgów..

    zastosowanie baniek i sody:

    https://www.youtube.com/watch?v=0T1KDG0Mmz4

  • Znafca

    „Opłaciłoby się to wielokrotnie bardziej niż budowanie kosztownych ośrodków onkologicznych — albowiem tańsze jest zapobieganie aniżeli leczenie.”
    Na pewno by się to nie opłaciło mafii farmaceutycznej wiec sytuacja jest jaka nie powinna być.
    Tu jest artykuł o ich”lekarstwach” : https://www.faceci.com.pl/r_rak_metody_konwencjonalne.html
    Co do artykułu -jest niedorobiony.Aczkolwiek witamina jak widać sama pomaga jednak polecam stosować ten preparat co jest opisany(oczywiście co ma budowę podobna jak naturalna witamina c): https://akademiaziz.pl/Rak_zoladka.html .PO 2 polecam stosować kilka metod na raz-o ile z jakichś istotnych powodów nie da rady).
    „W jednym ze szkoleń Jerzy Zięba wysunął ciekawy wniosek. Lekarze, którzy leczą raka odeszli od amigdaliny (witamina B-17), ponieważ skuteczniejsza jest witamina C.”
    PO 1 kategorycznie protestuję przeciw nazywaniu tej substancji witaminą!Po 2 ta substancja wbrew plotkom nie jest do końca bezpieczna i należy ją w odróżnieniu od witaminy c i jej popularnych soli stosować z dużą ostrożnością.Np. ja po łyknięciu napoju z wiśni uległem zatruciu związkami cyjankowymi.Wiem to bo miałem typowe objawy zatrucia ale na szczęście były słabe.Oczywiście nie twierdzę że nie ma sensu tego używać bo i tak jest amygdalina zdecydowanie bezpieczniejsza od”lekarstw” szpitalnych onkologicznych ale na pewno trzeba nią bardzo uważać.Jednak mimo tego nie jestem przekonany czy powinno się to w całości zastępować czymś innym.I jeszcze 1-kategorycznie odradzam stosować askorbinian sodowy-wyjaśnienie jest w wywodzie z odnośnika-że w czasie choroby nowotworowej należy unikać związków sodu a absolutnie najlepiej zastąpić askorbinianem potasowym.Jest trochę droższy ale znacznie lepszy.
    „Dla askorbinianu potasu:
    100 g witaminy C + 42 g węglanu potasu (lub 62 g wodorowęglanu potasu)”
    Zdecydowanie polecam robić to z powodów wymienionych wcześniej.Chyba nie czytałeś wywodu zwiazanego z tymi opracowaniami Pantelliniego więc nie napisałeś że ten preparat powinien być stosowany.
    „Oby tylko ludzie się obudzili i zaczęli im wierzyć.”
    Lepiej żeby to była wiedza a nie wiara.

    marcjan

    Jestem właśnie przeziębiony. Mam nadzieję, że jak trochę większą dawkę wit. C zażyje to mi przejdzie przeziębienie szybciej.

    Niestety ale w tej sprawie ta witamina nie wykazała u mnie żadnych pozytywnych efektów.Natomiast znany środek dezynfekcyjny nadtlenek wodoru mnie dosyć skutecznie wydezynfekował i po 1 dawce nie było gorączki(ok 0. 2 g czystego ).Nawet tańszy od witaminy c w sklepie chemicznym nie wspominając o aptece.
    „ten pomysł bardzo dobry – wypróbowałem.. :)
    ale to nie wita C tu ”działa” tylko cytryna jako taka i jej niezwykłe własciwości..
    W jednej cytrynce jest 50 mg witaminki..
    Jakość woskowanych cytryn budzi wątpliwości- w kraju tylko BIO – sieć na ”L”.”
    Ja czasami łykam napój cytrynowy z dodatkiem witaminy c oraz węglanu potasowego.

    darek2015

    Jaka to jest nadmierna ilość wit. C ?
    Obecnie dr Cathcart zaleca 4 gramy dziennie.
    A cytowany wyzej dr Rymsza 2 gramy, ale to było 30 lat temu.
    Właśnie dlatego że jest problem z bogactwem minerałów i witamin.

    Straszyli że 5 gramów wystarczy aby mieć spore problemy jelitowe i nerkowe związane z kamieniami.Ja łyknąłem prawie 30 gramów i ledwie coś poczułem z zapowiadanych problemów jelitowych a z nerkami zupełnie nic.Jak widać nie jest to substancja specjalnie niebezpieczna -nawet popularny chlorek sodowy jest niebezpieczniejszy-tyle to prawie połowa dawki śmiertelnej.
    „Polecam wit C nie w postaci kwasu askorbinowego, a w proszku – askorbinian sodu.”
    Jak pisałem wcześniej-w przypadku nowotworów powinien być potasowy.A nawet jak się nie ma to zwykle lepiej nie łykać dodatkowo związków sodu których zwykle jest za dużo.Ja Nigdy nie robiłem sobie takich preparatów do łykania.Do tego askorbiniany to nie witamina c-to najwyżej dobrze działający substytut.
    „A czy ktoś orientuje się jak lub czym wyleczyć pękające do krwi palce.Mecze się z tym od pięciu lat i nie ma lekarza który by mi pomógł na dłuższy czas się z tym uporać.”
    Ja mam problemy z odciskami-zwykle pomagają związki cynku.Podejrzewam ze jest to objaw dużego niedoboru.Może być też niedobór wielu substancji.
    „3. bezrozumny leczy się u chirurgów.. ”
    Z tym to przegiął pałę.Może po prostu solidnie pałą nie zarobił i chyba nie wie że czasami chirurg jest złem koniecznym.
    Co do przyswajania-właśnie czysta witamina c nie jest zbyt dobra a najlepsze są zwykle naturalne substancje z których ta witamina w organizmie powstaje.natomiast jeżeli już trzeba łykać sztuczną to polecam po 1 robić z jakimś napojem np. owocowym a po 2 łykać dość często w małych ilościach-wtedy najlepiej się przyswaja.
    Przy okazji-dodam że znam znacznie więcej metod na nowotwory niż tu było wymienione.
    „celulozę mikrokrystaliczną, poliwidon, skrobie kukurydzianą, stearynian magnezu, makrogol, hypromelozę, dwutlenek tytanu E171, tlenek żelaza żółty E 172, laktozę.”
    Obawiam się że to może nie być skrobia kukurydziana ale z tej psedokukurydzy GMO.TiO2 też nie zalicza się do substancji zupełnie bezpiecznych.

  • Nina

    Nie rozumiem tego typu kuracji wykonywanych bez jakichkolwiek badań laboratoryjnych. Ludzie, którzy tak namiętnie polecają tego typu terapie mogliby najpierw pomyśleć nad niepożądanymi skutkami u wielu osób, którym robią tylko złudne nadzieje na wyleczenie. Poza tym trzeba mieć wiedzę medyczną i farmaceutyczną, aby tak autorytatywnie polecać coś innym. Niestety więcej tu bajdurzenia niż rzetelnej wiedzy. Zamydlanie oczu naiwnym ludziom.

  • darek2015

    Na popczątek – Witamina C zestawienie zbiorcze z lat 1930-1999 – vit C :

    https://www.seanet.com/~alexs/ascorbate/

    sporządzone przez lekarzy z wiedzą MEDYCZNA I FARMACEUTYCZNĄ !

    – I Raport Klennera kompromitujacy przemysł szczepionkowy:

    https://www.akademiawitalnosci.pl/raport-klennera-czyli-czego-prawie-nikt-nie-wie-o-witaminie-c/

    https://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-4-stwardnienie-rozsiane-dr-frederick-r-klenner/

    Naiwni są ludzie pokroju, który prezentujesz, brak słów.

    Admin umożliwił ściągnięcie pdf-a J. Zięby, w którym masz dziesiątki przypisów dot. badań !!

  • Marta

    @Nina

    Tak jak napisał darek2015 zadaj sobie wcześniej trud sprawdzenia badań, które opisał Jerzy Zięba.

  • @Znafca

    „Ja łyknąłem prawie 30 gramów i ledwie coś poczułem z zapowiadanych problemów jelitowych a z nerkami zupełnie nic.”- mam małe obawy co do tego jak taka kuracja odbije się w przyszłości na nasze zdrowie.

    A może ktoś słyszał o książce https://www.taniaksiazka.pl/7-rzeczy-o-ktorych-nie-powiedza-ci-lekarze-p-561756.html
    Własnie kupiłam, bo może być ciekawa.

  • darek2015

    ”mam małe obawy co do tego jak taka kuracja odbije się w przyszłości na nasze zdrowie.”

    Nie sądzę, żeby przy dużym zapotrzebowaniu na ten środek spożywczy- bo faktycznie witaminą nie jest..
    I jest spożytkowany na bieżąco – a nadmiary są szybko wydalane, zależy jaki ma sie okres ‚pół-rozpadu’..
    U siebie nic nie zauważyłem niepokojącego, a biorę 6-8 gram dziennie – jako askorbinian z węglanem potasu (K2CO3)

  • A jak długo stosujesz kurację?

  • darek2015

    zaraz bedzie 2 lata.
    Ja nie uważam tego za kurację, dla mnie to środek odżywczy.
    Zapomnialem o ‚przeziębieniach’ i innych takich..
    A palę dość sporo – wg tego powinienem spożywać od 5 do 20 gramów kwasu l-askorbinowego.
    Comiesięczne regularne zapalenie okostnej też zniknęło.
    Płuczę również kilka razy w tygodniu 0,5 % woda utleniona zęby..

    A tu link dla palących:

    fragment:

    ”Streszczenie
    Prosty, tani megascorbic profilaktyczne opracowano system do dostarczania normalnego ssaków metabolitu w wymaganej dawce dziennej w celu zwiększenia odporności palacza do naprężeń wynikających z palenia, a także opóźnia wystąpienie może uniemożliwić różnych patologii palenia. Ten zasadniczy metabolit, askorbinian, jest dobrze udokumentowana w antystresowy, anticarcinogen, czynnik odtruwający oraz środki do zapobiegania raka pęcherza moczowego u palaczy. Palenie niszczy askorbinian normalnie obecne w organizmie, co powoduje „palacza szkorbut.” Ten system nie tylko zastępuje ten zniszczony askorbinian i koryguje „Scurvy palacza”, ale także koryguje poważne ludzkiego defekt genetyczny, przyjdzie z pomocą.

    Trzy do 5 g askorbinianu w każdej paczce papierosów wypalanych jest szacowana wlot oprócz podstawowego poboru korekcyjnych (niepalący) w zakresie od 5 do 20 g kwasu askorbinowego dziennie.”

    2 Kwas askorbinowy lub proszku, askorbinian sodu powinny być dostępne w leku lub „zdrową żywnością” sklepach.”

    https://www.seanet.com/~alexs/ascorbate/197x/stone-i-orthomol_psych-1976-v5-n1-p35.htm

  • darek2015

    translator:

    Fragment z linku:
    ”Dyskusja

    Dowody są przytłaczające, że palenie niszczy askorbinian w organizmie. Również, że askorbinian na wysokim poziomie jest antystresowy, anticarcinogen i detoksykanta. Dalsze dowody na jego zastosowanie w profilaktyce i leczeniu raka dała Burk i współpracownicy w National Cancer Institute z ustaleniami, że wysokie poziomy askorbinianu toksycznych i śmiertelna dla komórek rakowych i nieszkodliwy dla normalnych komórek (Benade et al., 1969 ). Praca Pauling i Cameron (Cameron i Pauling, 1973) na askorbinianów działanie hamujące enzym komórkowy, hialuronidazy, ustanawia uzasadnienie jego stosowania w hamowaniu rozwojowi raka i przerzuty. Cameron i Pauling (1974) i Cameron i Campbell (1974) dostarczyły zarówno uzasadnienie i testy kliniczne, w tym terapii nowotworowej megascorbic. Dodatkowe dane dla megascorbic terapii raka jest otrzymywany z naturalnej historii askorbinian (kamień, 1974b), a także do wykorzystania w białaczki (kamień, 1974c). Cały ten przedmiot wpływu megascorbics w zdrowie człowieka został niedawno przeglądowi (Kamień, 1972b).”

    dotyczy to również smogu i innych zanieczyszczeń ‚cywilizacyjnych’..

  • Marta

    @Magda

    Nie polecam nikomu łykać takich ilości askorbinianu sodu.
    Do dużych dawek kilka-kilkanaście gramów dziennie dochodzi się miesiącami.

    W większości przypadków żołądek nie wytrzymuje takich ilości i dochodzi do problemów.
    Wcześniej należy zakwasić żołądek, przygotować jelita.
    To nie jest takie proste.

  • darek2015

    Ale palenie to nie jest problem dla mnie.. żaden..
    Wypijam askorbinian potasu.
    Sodę kalcynowaną- gaszoną biorę teraz osobno sporadycznie, po kilkumiesięcznym ‚ładowaniu’ buforów alkalicznych, jak zalecają prof. Nieumywakin i Ogułow.
    Paski do badania ph są do tego niezbędne (4.0- 7.0).

    A tu ciekawy i kontrowersyjny artykuł o szkodliwości palenia p. Jadczyk:

    ”Palenie chroni przed nowotworem płuc” :
    (…)
    – Pomimo narażania dosłownie dziesiątków tysięcy szczególnie podatnych myszy i szczurów, na równowartość 200 papierosów dziennie przez całe lata, „nauce medycznej” nigdy nawet raz nie udało się spowodować raka płuc u żadnej myszy i szczura. Tak, dobrze przeczytałeś. Przez ponad 40 lat, setki tysięcy lekarzy celowo cię okłamywali.”

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAA&url=https%3A%2F%2Fstopsyjonizmowi.wordpress.com%2F2011%2F04%2F12%2Fpalenie-chroni-przed-nowotworem-pluc%2F&ei=M71kVc2ZEMWVsAHH1oDgDA&usg=AFQjCNFti_1sRawznydQVgHaZ15UQ597Lw&sig2=a0kwtWyMnZNG5L8xK2jAjA

    :)

  • Marta

    Myślę, że trochę sam się oszukujesz i szukasz wyjaśnienia dla swojej słabości.
    Oczywiście to twoja sprawa, ale proszę cię byś nie usprawiedliwiał palenia papierosów, bo możesz kogoś skrzywdzić.

  • Marta

    Tutaj nie reklamuj ani tytoniu ani papierosów.

  • danuta

    Do NINA – czy ty wiesz o czym piszesz ? O jakich potwierdzeniach labolatoryjnych mowisz? Bajdurzenie? Trzeba najpierw pomyslec o niepozadanych skutkach ? To twoje slowa . A teraz powiedz ,czy lekarz mysli o niepozadanych skutkach radioterapii ,chemioterapii? Ktory lekarz da pacjentowi z nowotworem jakakolwiek gwarancje wyjscia z tej choroby ? Nie znajdziesz takiego . Udowodniono,ze chory po chemii pozyje srednio 1,5 roku . Ale w jakim cierpieniu. Uznaje sie rowniez, ze jesli ten chory przezyl tą toksyczna chemie to przezylby i bez niej .
    Niczym wiec nie ryzykujesz podejmujac naturalne leczenie . A jesli robisz wszystko tak jak powinno sie to robic – to masz 99 % szans ,ze wyjdziesz z tego . Bez cierpienia ,bolu ,utraty wlosow ,wagi , puchniecia ciala itd .
    Podejrzewam,ze wiekszosc forumowiczow wie o czym tu pisze z wlasnego doswiadczenia . Czasem wcale nie trzeba tych wszystkich specyfikow znac ,zeby sobie z ta paskudna choroba poradzic . Ale trzeba byc konsekwentnym .
    Znalam takiego ,ktory wszystko to o czym tu mowa – łykał !! A nawet wiecej . Ale zmarl . Rodzina stwierdzila ,ze naturalne /polecane/srodki nie dzialaja .
    Ale nikt nie powiedział, ze ten chory uwielbial….slodycze . Z jednej strony pil sode , Vit C , Vit b17 ,Noni …no cuda wianki , a z drugiej strony objadał sie slodyczami , bo uwazal,ze te wszystkie specyfiki zniweluja tez i cukier …. rece opadaja.
    Ja znam jeszcze kilka innych i naprawde prostych metod walki z rakiem ,ale…..trzeba byc konsekwentnym jak w kazdej metodzie.
    Czy ktos slyszał o lekarzu ,ktory ostrzega chorego na raka o konsekwencjach spozywania cukru i slodyczy ? Cukier to nie tylko sam cukier . Do cukrow zalicza sie wszelkie weglowodany ,chleb,makarony,pizza,wszelkie wypieki . Tego wszystkiego nalezy unikac . Czyli co najlatwiej zastosowac? Cos na wzor metody Gersona . Ja jadlam przez 2 tyg tylko i wylacznie warzywa i owoce : w zupach gotowanych na oleju kokosowym , miksowane ,gotowane i surowe . Zadnych slodyczy !! I co ? Po dwoch tygodniach Usg nie wykazalo zadnego guza . A byl na krtani .
    Organizm sam sie z gnojem rozprawi lub go po prostu zje , poniewaz nie otrzymuje niczego ,czym sie rak odżywia.
    DAREK2015 – od tamtej pory nie palę. Jeden papieros niszczy 30 mg Vit C . Latwo wiec obliczyc ile tej Vit potrzebujesz .
    Przed zapaleniem papierosa zmierz cisnienie i puls. To samo zrob po zapaleniu. Sam sie przekonasz,ze jednak papierosy sa szkodliwe. Masz ciagle wysoki puls i wysokie cisnienie. To bije w serce i uklad krwionosny. Oszukujesz sam siebie tak,jak i ja to robilam . Ale zeby zyc zdrowo zrezygnowalam z tej paskudnej uzywki . Bo na coż mi te wszystkie starania ,ziółka ,witaminy ….kiedy z drugiej strony sama sie truje ?

  • bartek

    Witam, ja mam wzw b i brałem ostatnio wit c dożylnie i uważam ze jest naprawdę poprawa samopoczucia na korzyść. I cieszę się że spróbowałem tylko że szkoda że tak ciężko o przepisanie wit c przez lekarza.

  • Marta Brzoza

    Tak to jest problem, ale nie do pokonania jak sam piszesz. Najgorsze jest to że człowiek chory nie może tego wymóc na lekarzu który to przecież ma nas leczyć.

  • Marzenie

    Potrzebuję pomocy. Kupiłam kwas askorbinowy C6H8O6 i nie wiem jak dawkować dla dziecka 10-letniwgo i osoby dorosłej w okresie jesienno-zimowym. Czy może mi ktoś pomóc??

  • Gosia197

    Witam:) Dziekuje za te wspaniale informacje.Chcialabym zapytac,bo dopiero wgryzam sie w temat…CZy mozna kupic taką „zwykła” witamine C z apteki ?CZy raczej ta nie jest wskazana?Bede wdzieczna za odpowiedz.Pozdrawiam.

  • Marta Brzoza

    @Gosia
    Najlepsza byłaby w proszku czy to sodium ascorbinate czy acid ascorbinate ,takiej nie kupisz z tego co wiem w aptece. Pozdrawiam

  • Justyna

    Witam, u mojej Mamy zdiagnozowano nowotwor trzustki. Czytałam duzo o metodzie leczenia Wit. C. Czy moge otrzymać adresy miejsc gdzie takie wlewy dozylne są stosowane???Bardzo dziękuję za pomoc.

  • Marta Brzoza

    @Justyna
    Witam!
    Niestety w Polsce nie robi się wlewów z witaminy C. Proszę spróbować skontaktować się z Jerzym Ziębą.

  • Justyna

    Pisałam do Pana Zięby, ale bez rezultatu:(

  • Marta Brzoza

    Justyno jest problem, ponieważ ja nie znam lekarza w Polsce, który robiłby odpowiedzialnie wlewy z witC.
    W Polsce wiele spraw pojawiających się na tym blogu, dopiero raczkuje.
    My je próbujemy wymusić.

    Jest podziemie z wlewami, ale wit C nie jest cudem, który wyleczy każdy nowotwór. Wcześniej należy zrobić serie badań. Dlatego potrzebny jest mądry i odważny lekarz.

    Polecam ci również inne metody walki z nowotworami – https://martabrzoza.pl/rak/metody-leczenia-nowotworow

    Nowotwory to głównie candida – https://martabrzoza.pl/rak/tam-gdzie-grzyb-tam-guz-nowotworowy

    Próbuj wszystkiego, bo nie wiadomo co zadziała.
    Podawaj duże dawki wit C w płynie – rozpuszczony proszek.
    Trochę inaczej działa kwas askorbinowy, a inaczej askorbinian sodu.
    Dlatego próbuj obie postaci witC.
    Powodzenia :)

  • Jarek

    Chciałbym, aby ten mój komentarz ukazał się na Waszym blogu. Takich opini też Wam potrzeba.

    Podziwiam Waszą pracę na tych blogach i wpełni pochwalam!

    Mam tylko jedno ale:
    dlaczego z powielania wiedzy ogólnodostępnej na internecie zrobiliście dla siebie NIEZŁY , BO PŁATNY BIZNES ?!

    W TYM MOMENCIE CAŁA WASZA MISYJNOŚĆ I WIARYGODNOŚĆ BIERZE W ŁEB I STAJECIE SIĘ TACY SAMI JAK WIĘKSZOŚĆ TYCH MEDIALNYCH SZUJ, KTÓRYM ZALEŻY TYLKO NA KASIE !

    (wymazane ponieważ kwalifikuje się na sprawę sądową – Robert Brzoza)

  • Jarek, nie wiem kim jesteś i w jakim celu piszesz tutaj te niedorzeczności.

    Chcesz wywołać szum, zadymę?

    Nie obrażaj człowieku skoro kompletnie nie rozumiesz jak działa ebiznes i dziennikarstwo.
    Jeżeli to nie jest nasz artykuł, to pod każdym podajemy źródło.
    Zauważyłeś to?
    Polecam wykazać odrobinę dobre woli i więcej edukacji.
    Nauka jest wskazana w każdym wieku.

  • Szymon

    Ja tam znalazłem dla siebie witaminę C gold vit c1000 i uważam, że jak do tej pory jest zdecydowanie najskuteczniejszą wersją jaką przyjmowałem. Na przeziębienia i wzmocnienie odporności jest jak znalazł :)

  • Janusz

    Dobrze,że są tacy ludzie niosący pomoc innym. :-)
    Sam się do nich zaliczam.Niestety ZAWSZE znajdzie się ktoś
    kto podważy to co ci ludzie robią i zrobią dobrego dla innych potrzebujących.Taka jest natura ludzka,a udowodniono to w wielu badaniach naukowych,że w mózgu ludzkim znajduje się pięciokrotnie więcej obszarów magazynujących negatywne informacje a niżeli pozytywne.
    To tak by można porównać,że w naszym mózgu jest magazyn w którym można zmagazynować np:5:1 informacji negatywnych.Drodzy państwo-nie obrażajmy się o „to” tak niestety jesteśmy zbudowani,ale mam nadzieję,że i „to” powoli zaczynamy zmieniać. :-)
    Pozdrawiam wszystkich pozytywnie nastawionych do życia.
    ps.podobno to my – Polacy mamy mieć kluczowy udział w nauczaniu Świata.

  • Janusz

    To chyba PARACELSUS powiedział, …żeby żywność była Twoim lekarstwem…

  • snbdfgbn

    „Z przerażeniem dowiedziałem się ostatnio, że osobom z nowotworem podawana jest dożylnie witamina C w postaci kwasu askorbinowego w ilości powyżej 2 g.

    Ostrzegam, że może grozić to śmiercią!

    1 g. askorbinianu sodu odpowiada 0,889 g kwasu askorbinowego.”

    nie rozumiem o co chodzi autorowi, podanie czy to 2gram czy w przeliczeniu 1,8gram tego drugiego to nie sa wielkie zmiany, o co chodzi z ta smiercia, to chcyba jakis zart

  • witam, stosuje od wieeelu lat witamina C naturalna (lewoskretna), nie tylko ja ale cala rodzina leczy sie suplementami (zreszta nie tylko c). prawda jest taka ze wit c jest nie tylko na przeziebienia a potrafi zdzialac cuda :) badzmy zdrowi nie dajmyy się ! podsylam link do produktu sprawdzonego, przy czym ja przy powaznych chorobskach polykam np 6 ale w przeciagu 3 godzin, robie to samo ewentualnei nastepnego dnia, i zyje :) pozdrawiam milosnikoch zdrowia !
    https://vita24.life/home/14-calivita-c-500.html?search_query=witamina+c&results=56

  • Marta Brzoza

    @Karolina
    Dziękuję za pożyteczne informacje.

  • JUSTYNA I

    WITAM! A ja mam taką gorącą prośbę. Jestem mamą trzyletniego maluszka. Synek ma jak to stwierdził kardiolog cyt. „Pewną nieprawidłowość, bo nie nazwał by tego wadą” serca, A mianowicie jest to niedomykalnoś zastawki trójdzielnej. Przechodząc do sedna chodzi o to, iż każda mniejsza bądź większą infekcja kończy się antybiotykiem i inhalacjami ze sterydów. Ani mały ani ja nie mamy już na to sił. Co miesiąc Nowy antybiotyk, dziecko mi się wy kończy. Czy ktoś z Państwa na tym forum ma może orientację jaką Wit C i w jakiej ilości najlepiej podawać t rzyletniemu dziecku? Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Jestem pełna nadziei i czekam na odpowiedz.

  • eszet33

    PANI MARTOBRZOZO! Ja sam, zafascynowany informacjami podanymi w książce Jerzego Zięby, postanowiłem spróbować kuracji wlewami dożylnymi z witaminy C. Oczywiście pod kontrolą lekarza, który ma wieloletnie doświadczenie w tej dziedzinie. I co się okazało? Dostawałem za każdym razem 7,5 GRAMA (!!!) KWASU ASKORBINOWEGO (specjalnie pytałem: czy to nie jest askorbinian…) w roztworze soli fizjologicznej codziennie, 0,25 – 0,50 litra wlew w ciągu 20 – 30 minut. Bez problemu mógłbym to brać 2x dziennie, ale rozkład zajęć mi na to nie pozwalał. I TO JEST WŁAŚNIE KWAS, A NIE JEGO SÓL!!! Oczywiście zrobiony w wytwórni specjalistycznej, w postaci skoncentrowanego płynu do zmieszania z solą fizjologiczną. Do tego była dodawana jeszcze, opcjonalnie, witamina B-12. I jakoś NIKT NIE TWIERDZIŁ, ŻE TAKA DAWKA GROZI ŚMIERCIĄ!!! (???) W Niemczech takie wlewy stosują niektórzy lekarze masowo i od lat! Szczególnie popularne to jest wśród starszych pacjentów. I jak to się ma do Pani ostrzeżeń (rzekomo autorstwa Jerzego Zięby), że dawka powyżej 2 gramów może być śmiertelna? Wg. moich informacji nikomu to nie zaszkodziło.
    Natomiast zdecydowanie odradzam każdemu preparowanie wlewów samodzielnie, co – jak widzę, jest na tej stronie propagowane, niestety. Radzę zadać sobie trud znalezienia lekarza doświadczonego w tej sprawie. Wykształcenie medyczne, poszerzone o tę wiedzę to podstawa! Żadnych domowych eksperymentów!

  • Michał

    Pani Marto. Bardzo dziękuję za rzeczowy i merytoryczny argument. Chciałbym zacząć terapię z wykorzystaniem liposomalnej witaminy C. Dostępny Altrient jest jednak bardzo drogi. Czy orientuje się może Pani czy alternatywna witamina z https://www.red-ox.pl/glowna/27-liposomalna-witamina-c.html też będzie dobra?

  • Marta

    @eszet33

    Kwas askorbiniowy nie jest lekiem dostatecznie zbadanym. Działa różnie na dany organizm. To że u pana wywołuje pozytywne efekty, to nie znaczy, że w takiej samej dawce pomoże innej osobie.
    W Polsce są przypadki samowolki. Osoby podają komercyjnie wita C w dużych ilościach nie badając i nie przygotowując pacjenta do tego typu kuracji.
    To może spowodować różne reakcje organizmu.
    Dlatego Jerzy Zęba wystosował ostrzeżenie.

  • Marta Brzoza

    @Michał
    Raczej tak.

  • beata

    Pani Marto .Kupiłam askorbinian sodu w firmie Stanlab za 35zł 1kg.
    Nie wiem tylko czy kupiłam dobry gatunek do spożywania bo Pani z tej firmy powiedziała że jest to gatunek techniczny .Czy on się też nadaje do jedzenia czy musze kupić inny wyczytałam że jest jeszcze spożywczy i czda. Natomiast kwas l-askorbinowy mam czysty do analizy więc nie wiem czy on też się nadaje do spożywania czy nie ? Zadzwoniłam do tej firmy i zapytałam o to ,dostałam odpowiedź że ludzie kupują ten techniczny do spożywania ale na własną odpowiedzialność .
    Proszę o poradę jaki gatunek można spożywać ?

  • Marta Brzoza

    @beata
    Powiem szczerze ze niewiem czy ten techniczny gatunek jest dobry. Nie słyszałam o takim. Pozostałe dwa gatunki nadają się do tego jak najbardziej. Osobiście używam ascorbinium Acid lewoskrętna jak i ascorbinium sodium.

  • Ola

    Czy wytłumaczy mi ktoś różnicę między kwasem l-askorbinowym a askorbinianem sodu???
    Sama nie wiem co lepsze, a w tej chwili stosuję kwas l-askorbinowy.

  • Marta Brzoza

    @Ola
    Tu nie najważniejsza jest różnica. I jedna i druga jest dobra. Ważne jest to jak Twój organizm reaguje na tą właśnie postać wit.C. Jedni zachwalają kwas inni znów sodium. To Ty musisz zaobserwawać co dla Ciebie lepsze!

  • Co prawda Pan Zięba nie jest przedstawicielem żadnej firmy ( za to go cenie, jest swietny !) to pod koniec stycznie zrobil szkolenie w Dublinie organizowane przez przedstawiciela Calivity ( wspaniałą osobę zreszta, promotorkę zdrowego trybu życia, załóżycielke Infinite progress – która to własnie poleca Ziębę), gdzie mozna bylo nabyc naturalna witaminke C, ja ją polecam z całego serca:) https://vita24.life/witamina-c-1000-plus-12.html

  • darek2015

    Właśnie pan Jerzy bardzo zachwala ostatnio tę firmę..

  • Arni

    „Niestety w Polsce nie robi się wlewów z witaminy C. Proszę spróbować skontaktować się z Jerzym Ziębą.”

    W Polsce robi się wlewy z wit C ale są bardzo drogie a poza tym większość z nich nie ma nic wspólnego z prawdziwymi założeniami.
    Jerzy Zięba na chwilę obecną nie prowadzi żadnego gabinetu, więc jednocześnie NIE UDZIELA PORAD !

    Zainteresowanych poradami tego typu polecam innego Jerzego, Maslanky. Ma gabinet w Katowicach i niedługie terminy przyjęć: https://www.maslanky.org/
    https://youtu.be/QpbOD3mz4YM

  • Marta Brzoza

    @Arni
    Przecież Pan nie jest rzecznikiem Jerzego Zięby.
    Jestem przekonana ze Pan nie może polecić żadnego punktu w Polsce który dokonuje wlewów z wit. C dożylnie.
    Dlaczego?
    Ponieważ odpowiedzialny lekarz musi dokonać szeregu badań żeby stwierdzić jaką dawkę potrzebuje pacjent i czy ta dawka będzie dla niego odpowiednia. Jeżeli ktoś dokonuje wlewów bez badań, może doprowadzić nawet do śmierci. Dlatego ja nie polecam żadnego lekarza ani kliniki bo najpierw powinniśmy to zweryfikować.

  • Arni

    Re: Marta Brzoza
    Nie do końca rozumiem powyższą odpowiedź, bo nie ma raczej nic wspólnego z tematem na który odpowiedziałem.
    Powtórzę więc jeszcze raz. W Polsce robi się wlewy, tylko są bardzo drogie a w dodatku niekoniecznie zgodne z założeniami m.in. Jerzego Zięby. Robią je osoby, które nie do końca znają temat a chcące się szybko dorobić. Z panem Ziębą ma to tyle wspólnego tyle, że on jako jeden z pierwszych zaczął mówić publicznie o pozytywnym działaniu wlewów. Pisanie, że w Polsce nie ma robionych wlewów a to czy kogoś może je polecić, to dwie różne sprawy, nie mające nic wspólnego.
    Co do drugiej części mojej odpowiedzi, sprostowałem zdanie ” Proszę spróbować skontaktować się z Jerzym Ziębą” zdaniem , że pan Jerzy nie udziela indywidualnych porad dotyczących zdrowia.
    A czy jestem jego rzecznikiem czy nie, to moja i jego sprawa :-)

    A propos pana Zięby. Po napisaniu przez niego petycji w sprawie nowej ustawy dotyczącej leczenia Polaków https://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=11640/ , napisałem o tym u Was. Liczyłem, że jak najszybciej napiszecie o tym w kolejnym artykule. Niestety do tej pory nie zauważyłem oficjalnego poparcia w tej sprawie. Dziwne, bo często na niego się powołujecie w sprawach zdrowia! A poza tym zdrowie jest Waszym priorytetem.
    Może jednak warto poprzeć oficjalnie petycje Jerzego Zięby!

  • Panie Arni proszę zachować umiar.

    1 – Nie jest pan żadnym rzecznikiem p. Zięby.
    Nie wszystko publikujemy, to co on robi.
    Tak samo jak p. Zięba nie publikuje naszych artykułów.

    2 – Wlewy dożylne w Polsce są wykonywane, ale poza systemem.
    Nie polecamy nikogo, ponieważ nie znamy zaufanych lekarzy.

    Chyba Marta tę kwestię wyjaśniła dobitnie, więc proszę nie mnożyć komentarzy i zamknąć temat.

  • Karolina

    Proszę Was o konkrety. Jaką i gdzie kupić witaminę C naturalną lewoskrętną? Przejrzałam całe forum, wiem ze nie chcecie nikomu robić reklamy, ale na serio jestem już cała głupia. Nie wiem jaką i gdzie mam kupić. czytałam o niejakiej Grykaminie C, pozyskiwana z gryki, ale 30kapsułek to koszt około 20pln i w przeliczeniu wychodzi to dośc drogo. Pojawił się wątek różnicy między kwasem l-askorbinowym a askorbinianem sodu, rozumiem że kupuje je w postaci proszku, czy w kazdym sklepie z eko żywnością te preparaty są dobre?

  • Karolina

    @darek2015 dziękuje za wskazówkę, niestety DOPIERO raczkuję w tym temacie i korzystając z uprzejmości mam jeszcze kilka pytań. Pisałeś także o mieszankach buforowaniu i zbilansowaniu wit C. Rozumiem, że mogę zrobić mieszankę albo kwasu l-askorbinowego z sodą i węglanem potasu lub askorbinianiu potasu z sodą i węglanem potasu. I zobaczyć która postać będzie bardziej przyswajalna? Czy np ten węglan potasu byłby ok? https://www.katalogalchem.pl/potasu-weglan-bezwodny-czda-id-2796.html
    Mieszanka z potasem ma zwiększyć przyswajalność tak? Jak przyjmować taką mieszanką? rozpuszczając w zielonej herbacie? Czystku? Mam ogólnie słabą odporność plus problemy z permanentnie zatkanym nosem (lekarze rozkładają ręce) nie chce brać tabletek na zatoki i leczyć skutków. Będę wdzięczna za info jak mam się za to zabrać. Z góry dziękuję!!

  • Karolina

    dziękuję za odpowiedź, prześledzę na spokojnie wszystkie udostępnione artykuły plus właśnie zakupiłam książkę „Ukryte terapie”. I będę już wiedziała co z czym mieszać i jak stosować, aby było najbardziej korzystnie.
    Mam jeszcze ostatnie pytanie, otrzymałam dziś od mamy taką oto witaminę C:
    https://nanobio.pl/witaminy/94-witamina-c-lewoskretna-300g.html
    Czy mogę ją stosować jak na opakowaniu mieszając z wodą? Plus dodatek miodu, ksylitolu? Czy na przykład z zieloną herbatą lub czystkiem lepiej? Czy ją też mam mieszać z sodą? Czy narazie mogę ją stosować w takiej postaci?

  • ola

    Bardzo dobry, potrzebny wpis. Właśnie zmagam się ze swoją niedokwaśnością i nadkwaśnością żołądka u męża.
    Np. sposób z octem jabłkowym jest nie dla mnie, bo próbowałam i czuję jakiś ból jelit. Na jakimś portalu znalazłam przepis na zakwaszenie żołądka, przed każdym jedzeniem , kiszonym imbirem: Zetrzeć świeży imbir, dodać trochę soku z cytryny i nieco soli, najlepiej himalajskiej czy morskiej, za 2 godz imbir jest gotowy do użycia. Jest baaardzo ostry , ale własnie o to chodzi. Nie bez powodu w chińskich restauracjach taki podają.
    Liposomalną Wit C robię sama, z przepisu z Akademii Witalności. Smak straszny :) to z powodu lecytyny, ale skuteczność zdumiewająca, dla mnie to lek na wszystko, nawet mąż „uleczył” ból zęba, gdy zaproponowałam vit C , oczywiście się śmiał :) , ale ból ustał i śmiech ustał :))
    Lubię eksperymenty na sobie, bo nie wszystko dla wszystkich.

  • Pani Marto wrzucam Pani świetny artykuł o witaminie C na mojego fanpage „Wojownicy Zdrowia” na facebooku, oczywiscie zapraszam i pozdrawiam ! tu link https://www.facebook.com/Wojownicy-Zdrowia-170099113340261/

  • Marta

    @Agnieszka

    Dziękuję Pani Agnieszko :)

  • MarysiaH

    Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mna? Znalazlam w necie dobry plan na chudniecie, wpiszcie sobie w google – xxally radzi jak szybko schudnac

  • ANA

    Pomóżcie..
    złapałam jakiegoś wirusa : boli mnie głowa mam suchy męczący kaszel, temp 38,1 st, i dreszcze..
    przyjełam już 17-20 g aceroli co 2 godz. narazie bez biegunki..
    jestem bliska przyjęcia ibupromu na gorączkę gdyż jestem panikarą i trochę się boje ( pierwszy raz stosuje takie leczenie ) i zastanawiam się czy nie zaprzestać już dawkowania aceroli.. :/ tylko się obawiam czy nie będzie jakichś konsekwencji że nagle przerwę..
    NIECH KTOŚ POMOŻE – BO Z KSIĄŻKI NIE UMIEM ODNALEŹĆ..

  • Marta Brzoza

    ANA
    Ja bym jeszcze nie przerywała. W książce J.Z doszedł do 36 gr. Temperatura 38,1 nie jest niepokojąca. To dobrze organizm walczy. Spròbuj zimnych okładów.

  • ANA

    okej dziękuję.. tylko ostatnią dawkę przyjęłam 0 6 rano co daje łacznie ok 32 g.. nie wiem ile teraz powinnam przyjąć aceroli i czy też w odstępach czasowych ??? ból głowy też nie ustępuje i jestem słaba.. ( zaaplikowałam wode utlenioną do uszu )

  • ANA

    przyjęłam jeszcze łyżeczkę aceroli.. mam dalej przyjmować acerole ? to już będzie ponad 36 g :/
    Przepraszam za ten atak komentarzy.. proszę o pomoc

  • ANA

    a lekkie rozwolnienie nastapiło po 2 łyżeczkach.. od razu zmniejszyłam bo się wystraszyłam ( a to niewielkie rozwolnienie nie wiem czy było spowodowane stresem czy to był próg.. ) POMOCY

  • ANA

    przyjęłam dawki aceroli:
    1. pół łyeczki rano ok 8
    2. 3/4 łyżeczki po ok 9 godz.
    3. 1 łyżeczka 13:35
    4. 1,5 łyżeczki 15:45
    5. 2 łyżeczki godz. 18 i tu następuje lekkie rozwolnienie ( nie wiem czy
    z paniki czy to był próg )
    6. 1 łyzeczka godz 21
    7. 1 łyżeczka godz 2 w nocy
    8. 1 łyżeczka godz. 6:55

    9. 1 łyżeczka godz. 12 w południe

    to daje łącznie jakieś 36 g

    czuję się troszkę lepiej niż wczoraj ale temp nie spada 38,3 boli głowa i kaszle i jak wstanę to mam takie zawroty..
    BOJĘ SIĘ ŻE ŹLE DAWKOWAŁAM :( A CHORUJE TEŻ NA REUMATOIDALNE
    ZAPALENIE STAWÓW !!!!

  • Marta Brzoza

    @ANA
    Każdy organizm reaguje inaczej.
    Ja nie jestem lekarzem i nie udzielam takich porad. Proszę się skonsultować z dobrym ,zaufany lekarzem ktòremu nie jest obce leczenie naturalnymi metodami.
    Pan Zięba pisze że witaminę C nie można przedawkować. Jeśli doszło do rozwolnienia to dawki się zmniejsza i stosuje dłuższe odstępy. Każdy eksperymentuje w tej dziedzinie ,widocznie Pani organizm potrzebuje więcej czasu.

  • alana

    Ile gra wchődzi na łyzeczeke kwasu askorbinowego?

  • Marta Brzoza

    @Alana
    Na małą łyżeczkę wchodzi około 5 gram .

  • Marzena

    Pilnie potrzebuję askorbinianu sodu do wlewów. Bardzo proszę o informację.

  • Najlepsze źródła wit C to Acerola, Dzika róża i Camucamu np. takie https://myduolife.com/link/4181448d093350f3 są rownież inne ale ta mi odpowiada najbardziej, bo jest naturalna w 100% bez GMO, kompletna i jest płynna, już nie będę pisała że lewoskrętna.
    Podeślijcie jak macie lepszą, proszę.

  • Roman

    Dzień dobry Pani Marto! Proszę mi napisać, gdzie mogę kupić dobrej jakości askorbinian sodu. Mam też pytanie odnośnie sody oczyszczonej, jak ją pić ? w jakiej proporcji, słyszałem, że trzeba ją wsypać do gorącej wody, czy tak ? Pozdrawiam serdecznie Roman.

  • Marta Brzoza

    @Roman
    Ja kupuję na https://www.ukryteterapie.pl

  • Iza

    Ktoś napisał ,że w Polsce nie robi się wlewów z askorbinianu .Nie prawda ,jest wiele ośrodków ,które te wlewy robią.Moja znajoma na raka również poddała się tym wlewom, nie poddała się chemioterapii,stosuje dietę i oczyszczanie.Niestety rak ma się dobrze i rośnie :(

  • Sandra

    Ktoś napisał,że podanie dożylnie wit C grozi śmiercią. J Zięba na you toube wyraźnie mówi, że do wlewów stosuje się SÓL KWASU ASKORBINOWEGO (askorbinian sodu), natomiast podanie wit C w postaci kwasu askorbinowego może doprowadzić do śmierci pacjenta. O tym trzeba pamiętać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Ann Wigmore: Żywność, którą zjadamy może być albo najlepszym i najbardziej efektywnym lekarstwem albo najwolniej działającą trucizną”.
  • Biznes na chorobach będzie trwał tak długo, jak będziesz a n a l f a b e t ą w zakresie własnego zdrowia.

  • David Suzuki: "Politycy, czy naukowcy, którzy mówią, że produkty GMO są bezpieczne, są albo bardzo głupi, albo kłamcami".