ODWODNIENIE – sama woda nic nie pomoże!

water800

Nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że prowadząc normalny tryb życia możemy być odwodnieni. Nawet regularne picie wody nie zabezpiecza organizm przed jej niedoborem.

Następstwem tego może być wiele schorzeń.

Czym jest odwodnienie?

Odwodnienie to stan, w którym zawartość wody w organizmie spada poniżej wartości niezbędnej do jego prawidłowego funkcjonowania.

Może zagrażać życiu. Szczególnie niebezpieczne jest dla niemowląt, małych dzieci oraz ludzi starszych. Bez wody człowiek może przeżyć tylko 4-7 dni.

Odwodnienie to zaburzenie gospodarki elektrolitów.

W normalnych warunkach człowiek traci wodę przy oddychaniu, oddając mocz czy pocąc się.

Jeżeli ubytek wody nie zostanie uzupełniony, dochodzi do odwodnienia. Następuje to w wyniku biegunki, wymiotów, przyjmowania niewystarczającej ilości płynów (choroba z wysoką temperaturą, intensywne ćwiczenia fizyczne), picie zbyt małej ilości wody z minerałami.

Początkowe objawy to:

  •  utrata sił,
  •  osłabienie odporności organizmu, 
  •  utrata świadomości,
  •  uszkodzenie organów wewnętrznych,
  •  śmierć.

Jak ocenić czy jesteśmy dobrze nawodnieni?

Jasnosłomkowa barwa moczu oznacza dobrze nawodniony organizm. Im barwa moczu ciemniejsza tym mniej nawodniony organizm.

Co może wpływać na odwodnienie?

  •  spożywanie alkoholu  (działa moczopędnie),
  •  stosowanie diety mołasolnej (sól zawiera mikroelementy niezbędne do prawidłowego działania gospodarki wodno – elektrolitowej,
  •  szybki spadek wagi ciała (odchudzanie),
  •  gorączka,
  •  wymioty,
  •  stosowanie leków moczopędnych,
  •  utrata znacznej ilości krwi,
  •  wstrząs anafilaktyczny,
  •  przebywanie w gorącym klimacie,
  •  intensywna praca fizyczna bez uzupełniania strat wody,
  •  duże pocenie,
  •  suche powietrze (klimatyzacja, lot samolotem).

Objawy odwodnienia organizmu są przyczyną chorób, które niepotrzebnie leczymy lekami farmaceutycznymi. Najpierw należy nawodnić organizm.

Skąd dowiesz się co jest przyczyną problemów zdrowotnych?

Pomoże ci w tym poniższy wykaz:

  •  uczucie silnego pragnienia,
  •  suchość w ustach, słabe wydzielanie śliny, suchy język,
  •  utrzymujący się ból głowy,
  •  zmniejszona ilość wydzielania moczu aż do bezmoczu,
  •  zmniejszone pocenie się,
  •  osłabienie,
  •  zawroty głowy,
  •  zaburzenia widzenia,
  •  nudności,
  •  tachykardia,
  •  suchość oczu, brak łez,
  •  niedociśnienie,
  •  przyspieszony oddech,
  •  skurcze i bóle mięśni,
  •  zapadnięte oczy,
  •  zaparcia,
  •  senność.

Jak nawodnić organizm?

Samo nawodnienie organizmu wodą nic nie da.

Jesteśmy chodzącym zbiornikiem wody.

Ale nie tylko samej wody, ponieważ znajdują się w niej również mikroelementy. Odgrywają bardzo ważną rolę w naszym organizmie.

Podczas pocenia, oddawania moczu, pozbywamy się tych minerałów.

Pijąc samą wodę nie uzupełniamy ich, bo w wodzie nie występują.

O odwodnieniu organizmu mówimy nie tylko wtedy gdy chce się nam pić, czy mamy sucho w ustach.

Wiele organów wewnętrznych źle funkcjonuje, gdy nie jesteśmy odpowiednio nawodnieni np.nerki.

Zanim sięgniemy po leki chemiczne, które mają wiele skutków ubocznych, sięgnijmy po wodę.

Gdy pijemy samą wodę, sami sobie szkodzimy.

Dochodzi wtedy do zaburzeń gospodarki wodno – elektrolitowej.

Woda sama, pita w dużych ilościach może nam zaszkodzić.

Co robić?

Pić wodę z solą!

Sód wcale nie jest odpowiedzialna za wysokie ciśnienie i zatrzymywanie wody w organizmie.

Jeżeli stosujemy sól, która zawiera w sobie minerały, czyli pijemy wodę z minerałami, to uzupełniamy jej niedobór.

Nie może to być jednak byle jaka sól.

Jaka sól jest dobra?

Jedną z najlepszych soli jest sól himalajska. Zawiera około 84 minerały substancji śladowych.

Nasze organy tak funkcjonują, że niektórych substancji potrzebujemy tylko w śladowych ilościach. Jednak gdy ich brakuje zaczynamy chorować.

Godna uwagi jest sól celtycka i nasza polska, sól kłodawska. 

Obecnie prowadzone są badania soli kłodawskiej w celu uzyskania certyfikatu, świadczącego o zawartości minerałów niezbędnych dla organizmu. 

Jak pić wodę z solą?

Powinniśmy do szklanki wody wsypać szczyptę soli (to co zmieści się miedzy dwoma palcami), wymieszać i wypić powstałą mieszankę.

Najlepiej pół godziny przed posiłkiem. Powinniśmy oduczyć się pić podczas posiłku.

Dlaczego?

Ponieważ rozcieńczamy soki żołądkowe, które powinny mieć wysokie stężenie potrzebne do strawienia zjedzonego pokarmu.

Udowodniono, że w ten sposób możemy pozbyć się min. uczuleń czy atopowego zapalenia skóry.

Następnie oczekujemy 2,5 godziny i wypijamy 2 szklanki wody plus szczypta soli na każda szklankę wody. 

Jeśli ktoś nie lubi słonej wody, to może położyć szczyptę soli na język i wypić 2 szklanki wody

Co można w ten sposób wyleczyć?

  • Wiele chorób łącznie z wrzodami żołądka i dwunastnicy – kuracja około 2 miesiące.
  • Ból pleców, ból brzucha, ból głowy. Pijemy wtedy 2 szklanki wody plus szczypta soli.
  • Jeżeli macie jakieś nieokreślone bóle, to woda + sól może wam pomóc.
  • Astma ma pochodzenie alergiczne (czasem wystarczy dobrze zakwasić żołądek). Położyć szczyptę soli na języku i wypić 2 szklanki wody.
  • Bezsenność –  pół szklanki cieplej wody, pół łyżeczki soli himalajskiej (kłodawska). Pijemy zaraz przed spaniem.

I to pomaga.

Dlaczego tak się dzieje?

Czasami jeden objaw nie musi być od razu jakimś schorzeniem, może on wynikać po prostu z braku wody.

Wiele jednostek chorobowych, to tak naprawdę odwodnienie organizmu.

Pewien lekarz wyleczył tą metodą 3000 osób chorych na wrzody żołądka.

Nawadniając w ten sposób organizm wykazano, że ciśnienie krwi nie podnosi się, wręcz odwrotnie, reguluje ciśnienie, a woda nie zatrzymuje się w organizmie.

Źródło: Jerzy Zięba, własne

.
. . Marta Brzoza Marta Brzoza

Form by (e)NeTes



Photo credit: JoshuaDavisPhotography / Foter / CC BY-SA

26 Responses to “ODWODNIENIE – sama woda nic nie pomoże!”

  • Majka

    Uwaga na sól himalajską, gdyż w sklepach ze zdrową żywnością zazwyczaj jest tylko ta, sztucznie jodowana (niezdrowa!) Należy używać niejodowanej i do picia i do codziennego użytku.

  • Henry

    Pani Marto , ja stosuje od 3 miesiecy eneme z kawy (specjalna) rewelacja trojglicerydy mialem 704 trraz 95 , ale przy tym dieta soki z zielonych organicznych lisci i warzyw plus witaminy odpowiednie. Odlozylem wszystkie lekarstwa , i wreszcie czuje sie dobrze spadlem z wagi 50 funtow ,pozdrawiam .

  • Arni

    Sól jest potrzebna do dobrego funkcjonowania organizmu. Wiedzieli to już nasi pradziadowie, Jednak obecna paranauka i pseudomedycyna zabroniła spożywania soli. Faktem jest, że obecna sól dostępna w sklepach to związek chemiczny, który nadaje się jedynie do posypywania dróg (choć i to jest niedobre) ale właśnie do niej odnoszą się wspomniani.
    Sól himalajska, celtycka i nasza kłodawska jest natomiast bardzo potrzebna, by zdrowo żyć.
    Jerzy Zięba dotąd promował himalajska, ale dzięki podpowiedziom, m.in. moim zaczął interesować się kłodawską. I nie ma się czemu dziwić, bo ta nie ustępuje himalajskiej a jest prawdopodobnie nawet lepsza.

    Re: Majka
    Pierwszy raz słyszę, ze ktoś próbuje ulepszać to co jest dobre. Sól himalajska zawiera wszystkie mikroelementy więc dodawanie czegokolwiek jest śmieszne. Poza tym jodowanie jakiejkolwiek soli to tylko zabieg marketingowy, bo jod sztucznie wprowadzony szybko się ulatnia. Ale na pewno nie jest szkodliwy :-)

  • niestety w tej wsi jest jak w całej Polsce ci co są przy korycie tylko obwieycać potrafią ,a wszystko inne mają głęboko w poważaniu ,oni nie muszą zaiwaniać do pracy po błocie i kałużach ,swoje spracowane tyłki podwiozą wszędzie samochodempowinno być tak,obiecał słowa nie dotrzymał won ze stanowiska ,a jak nie to ludzie na taczkach by wywieźli ,jak by zwykły obywatel nie dopełnił obowiązku to zaraz sąd komornik,a im głupich papierf3w przez tyle lat nie chce się ogarną ,a są od tego ja du od sr i my na nich łożymy z podatkf3w

  • Nina

    Majka ,jak poznac sol Himalajska, ktora jest sztucznie jodopwana a ktora naturalna ,ja kupuje w roznych sklepach – prosze o porade

  • Marta Brzoza

    W Polsce pewniejsza byłabym kupując sól kłodawską. Za granicą sugeruję się tym z jakiego kraju pochodzi i gdzie jest pakowana, np. Made in Pakistan

  • Andrzej

    Mam wątpliwości, co do rady pół łyżeczki soli na szklankę. Wydaje mi się, że w przypadku trwającej choroby wrzodowej może to zaostrzyć jej objawy na skutek podrażnień. To samo dotyczy profilaktycznego picia wody ze solą, no chyba że jej ilość byłaby symboliczna.

  • Arni

    Darku, akurat wiem o zleceniu badań soli przez grupę osób. O chęci robienia podobnych badań wspominał też Jerzy Zięba. Niestety na ten moment nie wiem nic o wynikach. Postaram się coś w tej sprawie dowiedzieć.

  • darek2015

    ==O chęci robienia podobnych badań wspominał też Jerzy Zięba.==

    Pan Jerzy mówił,ze te badania juz są w trakcie wiosną na którymś spotkaniu.
    I od tamtrj pory cisza..

  • Daria

    Czy mógłby ktoś wkleić zdjęcie soli kłodawskiej jaką najlepiej kupić do przeprowadzenia kuracji?
    Pozdrawiam

  • Daria

    Dzięki za linki. Tej różowej na razie nie ma w sprzedaży, a czy ta w zielonym opakowaniu powinna być okej? I czy można dostać ją w sklepach czy tylko na stronie? Pozdrawiam

  • Daria

    W koncu kupiłam w tesco tą zieloną w opakowaniu;) Pan z kopalni powiedział że jakościowo nie różni się od tej różowej. Mam tylko pytanie bo w sprzedaży nie mieli niejodowanej, choć jeszcze objadę jeszcze kilka sklepów i popytam. W każdym razie czy ta jodowana różni się od tej niejodowanej, czy ten jod może mieć wpływ jakoś na skład wartościowy soli? I czy on w ogóle przyswaja się do organizmu w takiej postaci?

  • darek2015

    Ten jod w soli to taka śladowa ilość, pozostawiony
    w kontakcie z powietrzem szybko sie ulatnia, przy gotowaniu jeszcze szybciej.
    Wszystkie spożywcze kłodawskei są świetniej jakości.
    Sól rafinowana biała (jodowana) powoduje ograniczenie
    wchłanialności jodu!
    Różowe sole maja dużą zawartośc tego pierwiastka.
    W 1 gr od 100 do 500 mcg..

  • Daria

    Okej dzięki;) w przyszlym tygodniu zakupię sobie tą różową. Mam pytanie, ile należy wypić w ciągu dnia szklanek wody z solą? I czy pól lyzeczki plaskiej to jest odpowiednia dawka dzienna soli? Czy oprocz tego mogę spożywać ją jeszcze w posiłkach?
    Pozdrawiam

  • Jerzy

    W artykule napisane jest, że odwodnienie organizmu powoduje niedociśnie tętnicze, natomiast ja spotkałem się z informacjami, że jest wręcz odwrotnie, czyli odwodnienie organizmu prowadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego krwi, (informacja z wykładu klubu „Coral” w Krakowie i wiele jeszcze innych). Pytanie która informacja jest prawdziwa.
    Jerzy

  • ewelina

    Pani Marto w końcu porządna informacja o nawadnianiu organizmu. Byłam u urologs po porodzie, gdyż na drugi dzień po urodzeniu dziecka urodziłam… kamień z nerki. Mimo, że w ciąży jak zalecają piłam baardzo dużo wody. Dobry urolog pozna po ciężarze moczu, że jest się za mało nadmwadnianym. Powiedział mi na wstępie, że absolutnie nie pić wody, która zosrahe 15 min w pecherzu i zwyczajnie przez nas przelatuje bo to jakbyśmy pili wodę destylowana. Mówił, ze sportowcy i ludzie z krajów, gdzie wilgotność jest bardzo duża piją izotoniki, które robią sami. Woda, miód wyciskany cytrus, najlepiej cytryna i pół łyżeczki dobrej soli. I tego karze mi pić ok 3 liteowr dziennie. Powiem szczerze, że dużo lepie sie po tym czuje. Jezeli nie pije tego specyfiku a piję tylko wodę a jwst ciepło i karmię piersią najzwyczajniej mam uczucie, zer zaraz zemdleje i od razu widac to po.moczu jest ciemniejsze i wydaje intensywniejszy zapach. Urolog mówił też, że wszystko lepsze niż woda nawet soki, kompoty aby nie woda zwłaszcza w upały. Szukałam informacji ale nigdzir nie piszą o tym. Wszędzie podają, że woda dobra na wszystko okazuje się, że nie. Widocznie producenci wód mają dobry interes :-) pozdrawiam serdecznie :-)

  • anna

    Ewelina, o tym tez mowi dr.Jadwiga Kempisty ,pic kompoty!

  • Wojtek

    Witam proszę o poradę a mianowicie w chwili obecnej przestawiłem się z soli kłodawskiej na sól z wieliczki i szczerze mówiąc lepiej na mnie działa zniknęły zaparcie i bóle głowy tylko że jest mały problem otóż na tej soli z wieliczki jest napisane na opakowaniu że zawiera substancje przewciwzbrylujące E536 – do 10mg/kg i to mnie trochę martwi zwłaszcza czytając artykuły na internecie na temat tej substancji że ogólnie jest bardzo szkodliwa dla organizmu. I teraz nie wiem czy przestawić się z powrotem na kłodawską czy dalej kontynuować picie tej z wieliczki proszę o odpowiedź i Pozdrawiam.

  • edyna

    Dawno temu moi dziadkowie, gdy szli w pole, brali ze sobą wodę… ale nie czystą, bo taka osłabia (tak mówił dziadek)
    Do wody dodawali octu i miodu – to co było dostępne.

  • PiotrLenarczykAnonim

    Nie lepiej pić wodę z elektrolitami? Przecież to jeden z najtańszych artykułów aptecznych! Woda powinna być letnia. Kiedyś się podśmiewałem z tego „popijania”, ale już 3-6% odwodnienia to spore osłabienie organizmu. P.S. sport niewyczynowy to samo zdrowie!

  • Kasia

    wystarczy 10mg soli na litr wody , to jest bardzo niewiele , to tylko ziarno soli potrzebna waga jubilerska, podaje za p. J.Zięba

  • Anna

    Od kiedy pije wodę z solą zniknęła mi opuchlizna nóg z którą walczyłam przez lata!!!
    Sama byłam zdziwiona tym efektem, ponieważ solankę piłam w celu nawilżenia śluzówki żołądka

  • Kuba

    Szanowni Polacy, ile wagowo soli klodawskiej do sypywac do litra wody mineralnej?

  • Ewa

    7 czerwca 2019
    Dużo czytałam na temat cholesterolu (trudno tu przytaczać całą bibliografię, śledzę też najnowsze badania) i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że organizm produkuje tyle cholesterolu, ile potrzebuje i wcale nie trzeba go obniżać.
    Najnowsze badania naukowe udowadniają, że cholesterol wcale „nie „oblepia” (mówiąc obrazowo) naczyń krwionośnych, NIE MA TAKICH WŁAŚCIWOŚCI!!! Gdyby tak było organizm w ogóle nie mógłby funkcjonować! I mielibyśmy oblepione żyły już od urodzenia. Jeśli dochodzi do tego, to dlatego, że naczynie krwionośne musiało zostać wcześniej uszkodzone, np. przez aminokwas zw. homocysteiną, która powstaje w wyniku trawienia białka zwierzęcego, a zwłaszcza czerwonego mięsa (wieprzowego i wołowego) JEDZONEGO W NADMIARZE. I dopiero na uszkodzonym naczyniu krwionośnym może osadzać się cholesterol prowadząc do miażdżycy, a w następstwie do wszystkich chorób układu krwionośnego. Wiele chorób pojawia się właśnie z nadmiaru pożywienia (a zwłaszcza białka zwierzęcego), a nie jego niedostatku.
    Ja – według medycyny oficjalnej – powinnam już dawno mieć miażdżycę i wszystkie choroby z nią związane (zawały, udary itd.), bo cały czas mam DUŻO POWYŻEJ NORMY zarówno cholesterol całkowity, jak i ten „zły” (ale „dobry” również powyżej normy), a mimo to przy swoim wieku (68 lat) czuję się świetnie i nie biorę żadnych leków. A poziom cholesterolu od wielu lat systematycznie kontroluję. I stanowczo odmawiam leczenia statynami.

    Do niedawna przyjmowałam jeszcze 1 tabletkę leku od cukrzycy (bo z cukrzycą typu 2 borykałam się przez kilkanaście lat, ale miałam ją pod kontrolą, na diecie).
    I właśnie odstawiłam i ten lek. Dlaczego? Bo przeczytałam książkę prof. Iwana Nieumywakina „Woda utleniona na straży zdrowia” (stąd się dowiedziałam, że cukrzyca typu 2 jest uleczalna) i WSZYSTKIE OBJAWY CUKRZYCY ZNIKNĘŁY: komórki stały się wrażliwe na insulinę, od kiedy PIJĘ 1,5-2 LITRY WODY CZYSTEJ (choć zgadzam się, że należy pić wodę minimalnie osoloną, pod warunkiem jednak, że nie solimy w nadmiarze pokarmów, które spożywamy) I OD KWIETNIA 2019 BEZ PRZERWY PIJĘ WODĘ UTLENIONĄ (zaczynałam od jednej kropli 3 razy dziennie, teraz piję 3 razy dziennie po 10 kropli. Ale UWAGA: WIĘCEJ NIE MOŻNA, jak udowadnia profesor).

    A wracając do jajek. Jajka są z ludźmi od początku istnienia człowieka, są najbardziej zbilansowanym pokarmem, są źródłem życia, mają mnóstwo witamin i innych składników odżywczych. I jeszcze są najlepszym źródłem łatwo przyswajalnego białka (najzdrowsze kiedy żółtko jest płynne). Więc jak można mówić, że szkodzą!!! JAJKO TO ŻYCIE! Zostało stworzone przez naturę, albo – jak kto woli – przez Boga i NIE SZKODZĄ. TO BUJDA NA RESORACH.
    Szkodzą leki stworzone chemicznie przez człowieka. Leki likwidują objawy choroby, a nie jej przyczyny! Wróćmy do natury i jedzmy to, co ona stworzyła, a nie będziemy chorować.

  • Ewa

    Dodam jeszcze, odpowiadając na pytanie Kuby, że prof. Nieumywakin w swojej książce „Woda utleniona na straży zdrowia” dużo pisze również o konieczności picia czystej wody – od 1,5 do 2 litrów/dobę (a to dlatego, że składający się niemal w 70 proc. z wody nasz organizm tyle wody traci w ciągu doby, bo bierze ona udział we wszystkich procesach fizjologicznych, które zachodzą w organizmie; zresztą nazywa nasz organizm zakładem produkcyjnym).
    I – jak udowadnia – tę wodę trzeba MINIMALNIE OSOLIĆ, a nie przesolić, jak mamy to w zwyczaju. Osolić – to znaczy na szklankę wody wsypać odrobinę soli (KILKA KRYSZTAŁKÓW – 2-3, jeśli jest to gruba sól himalajska albo kłodawska).
    Jeśli solimy większą ilość, powinno to być pół łyżeczki (bez czubka) na 2 litry wody.

  • Ewa

    I jeszcze muszę coś dodać, bo w wątku na temat wody pojawia się opinia, żeby nie pić wody, tylko inne napoje. Że woda przelatuje przez nas i nie mamy z tego żadnego pożytku. Nic bardziej mylnego! Ale wody nie można pić szklankami, TYLKO ŁYKAMI – MAXIMUM 7 ŁYKÓW NA RAZ. Wtedy nie przelatuje, tylko NAWADNIA, A PRZECIEŻ O TO CHODZI. Podaję tę informację za prof. Iwanem Nieumywakinem („Woda utleniona na straży zdrowia”, ale jest też jego książka „Woda i zdrowie – fakty i mity”). Piszę o tym do znudzenia, bo nie ma chyba lepszych pozycji tłumaczących niemal „łopatologicznie” działanie ludzkiego organizmu. Ta wiedza tłumaczy wszystko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • Ann Wigmore: Żywność, którą zjadamy może być albo najlepszym i najbardziej efektywnym lekarstwem albo najwolniej działającą trucizną”.
  • Biznes na chorobach będzie trwał tak długo, jak będziesz a n a l f a b e t ą w zakresie własnego zdrowia.

  • David Suzuki: "Politycy, czy naukowcy, którzy mówią, że produkty GMO są bezpieczne, są albo bardzo głupi, albo kłamcami". 
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
RSS
Facebook
Twitter